Zatrzymajmy się na chwilę…

30/09/2014 0

Jakiś ruch na Rynku miasta. Przed ratuszem stawiają scenę, za teatrem rozkładają się małe straganiki. Rzemieślnicy, artyści i kupcy zapełniają wyrobami drewniane domki. Ceramiczne anioły i gliniane misy, lawendowe potpourri, pięknie rzeźbione obrazy. Mnóstwo kolorów. I ten zapach… Zapach chleba, kminku, miodu, goździka i cynamonu. Słychać w oddali głos piekarzy i cukierników zachęcających do skosztowania wypieków.

fot. 1 / 16

Zamykam oczy i wsłuchuję się w odgłosy. Śmiech dzieci przeplata zgiełk. Przypominam sobie obrazy ze starych pocztówek, rynek miasta końca XIX wieku. Dorożki, kwiaciarki i panowie w melonikach. Stragany z repusowanymi kinkietami i sklepy z piernikami. „Jawor – miasto chleba, piernika i pokoju”- po raz kolejny czytam promocyjne hasło. Spacerkiem mijam wystawców, kosztuję chleba ze śliwką, rozmawiam z ukraińskimi gośćmi. Kupuję biały ser w ostrych przyprawach. Podążam za zapachem i ciepłem.

Granitowe schody, schodzę. Mijam dziewczyny z kwiatami we włosach. Jak pięknie! – pomyślałam. Po prawej stronie gromadka dzieci przytulonych do płotu – ależ frajda! – małe rozbrykane, łaciate kozy! Rozglądam się. Po drugiej stronie stoi biała ławeczka, za nią bele słomy a na nich rozrzucone czerwone jabłka. Obok w wysokich pojemnikach chleb. Chleb w kształcie serca?! Pomyślałam: to nie może być nikt inny jak tylko Jaworski „Medyk” – „Szkoła z sercem”. Tak, tak!… Obok przy studni panie nawlekają na sznureczki piernikowe serca, słuchacze kierunku Florysta tworzą z sercem florystyczną biżuterię, a pani dyrektor i nauczyciele ofiarowują je przechodniom, zainteresowanym stoiskiem. Nie może być inaczej. Ciepło, które mnie prowadziło to serdeczność szkoły a zapach, to wypiekany w starym piecu chleb. Niby rzecz dzieje się we współczesności, gdzie zabieganie i problemy rządzą naszym dniem, a jednak można spojrzeć na rzeczy inaczej. Zatrzymać się i zobaczyć szczególny potencjał tkwiący w ludziach. W jaki sposób tworzą klimat.

florystyka

Medyk TCH (1)

Absolwenci i słuchacze przygotowali dla świętujących „kwietne losy”. Nagrodami były florystyczne broszki, opaski na głowę, pierścionki. Dokładnie w dniu ogłoszenia wyników z egzaminu zawodowego pieczołowicie tworzono floralną biżuterię. Rzecz dla przechodniów niezwykła. Kwiaty kojarzone z bukietami, wiązankami, wieńcami, wpięte we włosy jeszcze rzecz do przyjęcia, lecz bransoletka lub pierścionek?! „Pierwsze widzę!” uśmiecha się zafascynowana pani. Z równie dużymi emocjami przyjmowane były roślinne tatuaże. „A jak to jest zrobione? Gdzie można się nauczyć takich rzeczy?!” – u nas drogie panie, u nas w szkole! – odpowiadała pani dyrektor, dopowiadali szczegóły uczniowie. Olga, dwie Pauliny, Jola, Magda, Marysia, Helena, Jadzia, Arek. Czy udało mi się wymienić wszystkich?

 

10606366_1473067959610664_6861882533672386925_n

Słuchacze i absolwenci Zespołu Szkół w Jaworze przez całe dwa dni od rana do wieczora obdarowywali kwietnymi prezentami, nagrodami, dzielili się florystycznym doświadczeniem zachęcając do jego zdobycia w „szkole z sercem”.
Refleksja z minionych wydarzeń może nasuwać się taka, że słowami można wyrazić ich piękno lub z różnych perspektyw ocenić. Codzienność jednak zawsze tworzą ludzie, to oni kreują jej smak.

Sztuka układania kwiatów to emocje. Wzbudzając pozytywne wśród uczniów motywujemy do nauki, pracy, do pokonywania trudności. Tworząc klimat poprzez uczestnictwo w takich wydarzeniach zachęcamy również innych by spojrzeli na swoją przyszłość z tej innej lepszej strony.

W obecności kwiatów znalazłam wytchnienie, w obecności serdecznych ludzi nadzieję…

autor: Renata Kostulska

O autorze
Red

Red

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl

Komentarze

Twój e-mail nie zostanie opublikowany. *