Samotny bukiet w Kielcach

09/07/2013 0

Samotny bukiet w Kielcach

Była sobie dziewczyna… A może kobieta? Ona! Emily – mieszka w belgijskiej wsi i i uprawia ogród. Z pasją! Zna swoje rośliny, dba o nie i kocha je. Ciężka praca daje jej pewnie w kość, ale i chwile niesamowitych wzruszeń, kiedy może obserwować, jak owocują jej starania… Pewnego dnia pomyślała, ze warto tym szczęściem podzielić się z tymi, którzy nie maja ogrodów, nie zastanawiają się nad skutkami gradobicia, nad tym, jak pachną kwiaty, jak wyglądają płatki i liście roślin. Ale czuła, że to, dzieje się w niej, kiedy patrzy na swoje kwiaty, odczuwa każda istota na ziemi. Radość!!! Podzieliła się przemyśleniami z sąsiadami, którzy też posiadają ogrody. I pojawiło się nasionko: podarujmy ludziom uśmiech 😉 Kwiatowy uśmiech!!! Pierwsze anonimowe bukiety zostały rozmieszczone na wsi. Tam, gdzie teoretycznie ludzie mają nieograniczony dostęp do wszelkiej roślinności. A jednak, okazało się, że ludzie „potykając się” o kwiaty, uśmiechali się!!!! Tak!!! O to chodzi !!! O chwilę szczęścia, o jeden uśmiech 🙂

Samotny bukiet

Dziś pomysł rozprzestrzenił się po całym świecie nieomal. 30 czerwca był dniem ustalonym na tegoroczną akcję szerzenia uśmiechu na widok kwiatów. Kwiatowych uśmiechów było tego dnia w Polsce mnóstwo ” -:) Bardzo pięknie i kolorowo było… I… co? I już? Nie! Uśmiechów nigdy dość!!! Więc Kielce zaszalały i z okazji wakacyjnej pogody, wielości kwiecia na łące i w ogrodzie, postanowiły zrobić „poprawiny” . Akcja została ogłoszona na facebooku

Niedzielny poranek… Godzina 8.00 …powietrze świeże, nie skażone upałem… Pakuję do samochodu wszystkie „trofea” z ogrodu, łąki…Wczorajszy wieczór spędziłam na kondycjonowaniu, żeby polne kwiecie było odporne, żeby miało długo siłę cieszyć obdarowanych. A że do pracy przygrywał mi zespół „De Mono” słyszany z letniej sceny w Umrze, praca szła mi „tańcząco”.

W niedzielę. 7-7-(imieniny miesiąca!) , parę minut przed godziną 9,00 ,dojeżdżam do Placu Artystów w Kielcach. Tam umówione jest wspólne układanie bukietów. Miasto senne, puste…

4
Grupa rowerowiczów wyrusza na szlak… Straszy pan zatrzymuje się : a co to pani będzie robić tu? Zastanawiają go kontenery z kwiatami…
– a.. bukiety uśmiechnięte”
–„ Jakie? „
– uśmiechnięte!!
– „a do kogo one będą się uśmiechać ?”
-A do pana, jak pan znajdzie, oczywiście…
-„ojej, to ja , jak wrócę, będę szukał!! I miłego tworzenia . I w ogóle miłego dnia życzę!”
I pojechał…

Trochę się wystraszyłam, że jestem jedynym wariatem w tym mieście.
Za chwilę przez płytę Placu Artystów „przypłynęły” do mnie Ciekawe Kielce w osobie Krzysia Krogulca, który dzierżył w dłoni wczorajsze trofea łąkowe.
Zaczęliśmy pracę. Krzyś tak świetnie sobie radził z łączeniem formy i koloru, że aż zapytałam, czy na staż się do Bajki nie wybiera. Zaraz, za chwilę pojawił się Michał Bursig z naręczem polnych roślin…

Tak zajęliśmy się tworzeniem i pracą, że nawet nie zorientowałam się, że ulica ożywa…Ludzie zatrzymywali się, zaglądali… Kilka bukietów zostało po prostu podarowanych, zanim…
Ale jak nie oddać bukietu pani, która z trzech stron podglądała??? Jak w końcu dostrzegłam, że z zachwytem krąży dookoła, spłoszyła się… Zaprosiłam : proszę się częstować, który się Pani podoba?
Jak to, tak za darmo??? Zupełnie??? Ale to takie piękne!!!
– Poproszę o uśmiech!!!

[portfolio_slideshow id=1797]

Zdjęcia: Krzysztof Krogulec i Michał Bursig

O autorze
Anna Szkotak

Anna Szkotak

- właścicielka Pracowni Kwiatowej Bajka. "Aby wykonywać prace oryginalne, na wysokim poziomie, zadbałam o solidne przygotowanie zawodowe. Potwierdzają to posiadane przeze mnie certyfikaty. Na bieżąco śledzę trendy w modzie kwiatowej, uczestniczę w pokazach z udziałem Mistrzów florystyki polskich i zagranicznych."

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o