Ślubne szaleństwo i moja recepta na pozyskiwanie zleceń.

05/07/2013

ślub

Tym razem nie będę pisać o holenderskich kwiaciarniach lecz o prężnie działającym rynku ślubnym w Holandii. Będzie to opowieść o jednoosobowym przedsiębiorstwie Eindeloos Events, Wedding & Event Planners i mojej współpracy z jej właścicielką Marie-José Schlenker. Trwające ślubne szaleństwo z pewnością zachęci Was do poczytania i poznania mojej własnej recepty na pozyskanie zleceń ślubnych 🙂

Najpierw jednak małe przepraszam za to, że tak długo się nie odzywałam. Przyznam, że końcówka 2012 i początek 2013 roku to był czas wzmożonej pracy.Wykorzystałam ten okres min. na rozesłanie przez internet wici , a teraz zbieram owoce tej pracy w postaci zamówień na na bukiety i dekoracje ślubne. Chciałam  tutaj zwrócić Waszą uwagę, na rolę narzędzia jakim jest internet – w pozyskiwaniu dodatkowych zamówień.

Zauważyłam, że współpraca z lokalnym rynkiem branży ślubnej jest coraz to ważniejsza na florystów. Od jakiegoś czasu obserwuję duże zainteresowanie tym tematem u moich holenderskich kolegów. Polecam mój stary artykuł z serii: Holenderskie kwiaciarnie od zaplecza . Wspomniałam tam o utworzeniu przez kilku przedsiębiorców „The Wedding Team”. W tym kontekście, bardzo mnie cieszy inicjatywa opisywana w tekście Małgosi Antonik –  Wedding Show – lokalne połączenia, przyjaźnie i wspólny cel. Porusza on ten sam temat i jest dowodem na to, że w tych złych ekonomicznie czasach wszyscy powoli rozumiemy, że w grupie jesteśmy w stanie więcej zdziałać niż pojedynczo.

Dużym plusem współpracy z innymi przedsiębiorcami jest podział kosztów, np. organizacji imprezy czy materiałów reklamowych. Połączenie sił w dotarciu do klienta np. przez social media oznacza np. więcej gości na Waszym Wedding Show, a więcej gości na show to z kolei większa szansa na zamówienia. Mam nadzieję, że tego typu inicjatyw w Polsce będzie coraz więcej.

Wróćmy jednak do Eindeloos Events. Moja przygoda z tą firmą zaczęła się też na tego typu małej imprezy jak Wedding Show opisywanym przez Małgosię. Przyznam, że w Holandii powoli coraz to większym zainteresowaniem cieszą się małe imprezy branżowe. Na duże targi ślubne niewiele mikro firm ma budżet. Sama wyściubiłam kiedyś kasę na tego typu targi /październik 2011/. Stoisko 2x4m, a wydatek 900€ /dwa dni. Powiem szczerze, że drugi raz bym tego nie zrobiła!

Taktyką Marie-José, ale także moją – na dotarcie do klienta, to branie udziału w małych imprezach branży ślubnej. W Holandii imprezy te organizowane są bardzo często przez restauracje i hotele. Ich uwaga jest skierowana wyłącznie na organizację imprez ślubnych czy przyjęć typu business to business.
Eindeloos Events podpisało kontrakt o współprace i pomoc w organizacji tego typu imprez z siecią hoteli Fletcher. Z 60-ciu kilku hoteli tej sieci, 23 zajmuje się organizacją ślubów! Wszystkie młode pary zainteresowane organizacją ślubu w hotelu Flatcher odsyłane są do Marie-José, więc jak widzicie szanse na uzyskanie zamówienia są duże.

Marie-José zajmuje się organizacją wszystkiego od A-Z, czego życzą sobie młodzi. Posiada kontakty z różnymi DJ, zespołami muzycznymi, urzędnikami ślubnymi, sklepami, wypożyczalniami atrakcji dla gości, itd.
Profity z naszej współpracy są duże, ale mam również zobowiązania. Jak już wspomniałam obowiązkiem Eindeloos Events jest współorganizacja targów ślubnych, my to nazywamy dniami otwartymi, w hotelach Flatcher.W zeszłym roku zaproponowałam Marie-José, że będę sponsorować i dbać o dekorację kwiatową jej stoiska. Przy moich kontaktach i możliwościach kupna kwiatów „po znajomości” pod względem finansowym jest to żadne obciążenie. Postrzegam to bardziej jak inwestycję, która gwarantuje mi wyłączność na wszystkie kwiatowe zlecenia pozyskane przez Marie-José. Dla Marie-José współpraca ze mną oznacza mniejsze koszty udziału w targach oraz interesująca dekorację stoiska, stołu czy miejsca ceremonii ślubnej. Nie muszę wam tego tłumaczyć, że interesująca dekoracja przyciąga klientów i niesie za sobą duże szanse pozyskania nowych klientów.

Współpracując postanowiłyśmy połączyć nasze magazyny z wazonami kwiatowymi, donicami, świecznikami itp akcesoriami. To bardzo rozsądne rozwiązanie i pozwala również wspólnie decydować o dodatkowych zakupach niezbędnych akcesoriów.

Do obowiązków Marie-José jako wedding planner należy cała organizacja dnia ślubu i przeobrażenia go w najpiękniejszy dzień życia młodej pary. Ponieważ często asystuję przy organizacji i dekoracji tego dnia, mam okazję widzieć miny młodej pary kiedy wchodzą do sali kompletnie przez nas zmienionej i słyszeć „wow”. Jest to najładniejszy komplement jaki może florysta-dekorator usłyszeć.

Dzięki współpracy z Marie-José nie muszę już sama uczestniczyć w rozmowach z panną młodą. Przyznam nie była to moja mocna strona 🙂
Te rozhisteryzowane panny młode, a szczególnie ich mamy działają na mnie jak ..hmmm… tzw. czerwona płachta na byka Jest więc to kolejny plus naszej współpracy.
Ja otrzymuję piękne zamówienie z opisem atmosfery ślubu jaką życzy sobie para młodych + listę potrzebnych dekoracji. Cudownie proste jak dla mnie.

Życzę Wam wszystkim poznania cudownych wedding planner-ów i wielu lukratywnych zamówień ślubnych. Nie zapomnijcie proszę wybrać się na jakieś małe targi ślubne. Może znajdziecie tam inspiracje na organizację w swoim regionie własnego Wedding Show.
Pozdrawiam i oczywiście holenderskie “doei”(cześć). Anka

Poniżej zdjęcia z tragów lub wspólnie zorganizowanych foto sesji:

[portfolio_slideshow id=1606]

Dodatkowe info o Eindeloos Events:
Website: http://www.eindeloos-events.nl/
Ślubny blog: http://eindeloosevents.wordpress.com/
Facebook: http://www.facebook.com/pages/Eindeloos-Weddings-Events/182607461804526

O autorze
Anna Winiarska-Roedoe

Anna Winiarska-Roedoe

z wykształcenia grafik komputerowy, florysta z zawodu. Od kilku lat w Holandii. Jako freelancer współpracuje z kilkoma kwiaciarniami w południowej części kraju. W ciągłym poszukiwaniu nowych inspiracji, produktów i technik. Więcej o autorach ForumKwiatowe.pl...