Walentynki to czas zakochanych, ale czy tylko? W ostatnich dniach po branżowym internecie rozlała się fala hejtu.Ta spolszczona wersja słowa hate, czyli „nienawidzić” jest przejawem złości, nienawiści czy wręcz agresji.Widoczna jest głównie w internecie, na forach czy zamkniętych grupach społecznościowych, ale przecież nie tylko.

Skąd zatem to się bierze?

W głowie, sercu, duszy każdego z nas sporo się na co dzień się dzieje. Są tam walczące ze sobą dwa wilki. Jeden z nich to „miłość”, a drugi „nienawiść”. W zależności od tego do którego się zbliżymy to ten zwycięża. Ciągły stres, presja finansowa, niepewność jutra zbliża wielu z nas do wilka „nienawiści”. Nienawiść do każdego kto ma sukces, komu się chce robić coś dla innych, a krótko mówiąc do wszystkich którzy są widoczni, a nie są nami.

Akcje charytatywne

Ze swojego założenia powinny być wolne od hejtu. Przecież ich celem jest pomaganie, wsparcie dla słabszych czy po prostu bezinteresowne robienie czegoś dla potrzebujących. Zobaczcie jednak na WOŚP. Nagonka jak towarzyszyła mu jest klasycznym przykładem nienawiści do ludzi, który coś robią. Również organizowana przez nasz portal akcja „Floryści dla WOŚP” została zaatakowana. Jak nie można się było przyczepić do jej celowości, organizacji, ludzi w niej uczestniczących czy nawet bukietów prezentowanych w TV to można było do organizatora. Zapytacie dlaczego? To proste – 8 raz z rzędu akcja odbyła się z sukcesem, a hejterzy nie zostali do niej zaproszeni.

Porządkowanie rynku

Bolączką naszej branży są zakupy dokonywane przez klienta detalicznego na rynkach hurtowych, hurtowniach czy giełdach kwiatowych. Możliwość dostępu do produktów, głównie z działu deco, ale nie tylko przez klienta końcowego w cenach jednakowych dla wszystkich, zabija możliwość handlu tymi produktami w kwiaciarniach. Kwiaciarnie nie mają szans, jeżeli cena danego produktu jest taka sama dla każdego użytkownika rynku.Jakież było więc moje zdziwienie gdy na jedną z firm, która spróbowała u siebie uporządkować kwestię cen poleciał hejt.Firma ta wprowadziła tzw. karty klienta, a oferowane produkty oznaczyła 3 cenami. Ta najlepsza była zarezerwowana dla klienta legalnie prowadzącego działalność (sic!) i prowadzącego kwiaciarnie, pracownie florystyczną. Kolejne ceny ustawiono wyżej tak, aby klient detaliczny miał wyraźnie podaną cenę i było ona odpowiednio wyższa od cen dla branżystów.
Zapytacie dlaczego zatem firmie oberwało się za takie pro-branżowe zachowanie? To proste, firma jest widoczna, odnosi sukcesy, a argumentem końcowym było to , że różnica w cenach jest zdaniem hejterów za niska 🙂

Stowarzyszenia

Branża potrzebuje organizacji, które będą ją reprezentować, promować i wspierać swoich członków.Mamy już takie stowarzyszenie w branży kwiatowej! Udało im się sporo osiągnąć przez ubiegłe 5 lat. Mają min. ogromny sukces, wprowadzenia polskiej florystyki i co za tym idzie florystów na światowe rynki. Dzięki nim już za kilka lat Polska stanie się gospodarzem największej florystycznej imprezy branżowej w Europie. To jednak nie obroniło tej organizacji przed negacją i hejtem.
Z pewnością zawsze można lepiej, więcej, inaczej, ale temat wraca jak bumerang – oni są widoczni i znani, więc można im dokopać.

Martwi mnie takie zachowanie. To przecież jak s….do własnego gniazda. Brak pozytywu w działaniu, nawoływanie do bojkotu w imię nienawiści to działania wymagające piętnowania.Wielu internautów czuje się w sieci bezkarnych, dlatego próbują obrażają innych użytkowników. Tak jednak nie jest. Również ta część naszej przestrzeni publicznej jest monitorowana i podlega takim samym prawom co inne dziedziny naszego życia.

Ostatnie działania pokazały jak niewiele potrzeba, aby kilka osób zachęciło innych do braku obiektywizmu i negatywnego myślenia. Prezentowana przez nich, w zamkniętych grupach nienawiść zakłóca niektórym zdolność logicznego myślenia i pokazuje jak łatwo można nimi manipulować. Mam jednak nadzieję, że „miłość” zwycięży i szale tej walki przesuną się na drugą, tę jasną stronę mocy. Hejterom mówię walentynkowe wyraźne NIE.

O autorze
Janusz Błaszczyk

Janusz Błaszczyk

Współzałożyciel i Redaktor Naczelny forumkwiatowe.pl - portalu dla florystów i nie tylko. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego. Z florystyką związany od 1989 roku. Na stałe mieszka i pracuje w Krakowie... Więcej o autorach ForumKwiatowe.pl...