Włochy to niezwykle popularna destynacja turystyczna; co roku setki tysięcy podróżujących odwiedza najsławniejsze miasta i regiony tego kraju takie jak Rzym, Milan, Verona, piaszczyste plaże wybrzeża pomiędzy Rimini a Rawenną, jezioro Garda. Ale chociaż miałam okazję odwiedzić większość tych miejsc, to włoskim miastem, w którym całkowicie się zakochałam, jest… Turyn.

Schowany w cieniu pobliskich Alp, bez dostępu do morza i przyćmiony nieco przez glamour  pobliskiego Milanu, Turyn często pomijany jest przez odwiedzających ten słoneczny kraj turystów. Mnie zawiódł tam właściwie przypadek i praca – ale spędzone w Turynie prawie dwa miesiące całkowicie uwiodły moją artystyczną duszę zarówno florysty, jak i fotografa.

I dlatego dzisiaj zapraszam Was na pierwszą część inspiracyjnej fotopodróży po tym wyjątkowym miejscu, w której chciałabym podzielić się z Wami moją fascynajcą tym miastem; fascynacją, którą myślę że podzielą wszyscy posiadający „zieloną” duszę.

turyn

Najbardziej zielone miasto Europy?

Turyn urzeka chyba przede wszystkim swoją przepiękną, zabytkową architekturą oraz bogactwem zieleni miejskiej, których umiejętne połączenie nadaje całemu miastu wyjątkowej atmosfery. W architekturze odnajdziemy zarówno elementy renesansu, baroku i rokoko, jak i wpływy neaklasycyzmu.

Natomiast jeśli chodzi z zieleń miejską, jej najbardziej charakterystyczną cechą jest to, że wszystkie główne arterie miasta dzielą dwa szpalery ogromnych drzew (wiele tu np. platanów), zieleń wylewa się z dachów i balkonów, mnóstwo tu również parków i innych oaz zieleni. Dominują drzewa i krzewy – a nie nasadzenia z kwiatów – w dużej mierze ze względu na gorący i słoneczny klimat. Całości dopełniają otaczające Turyn zielone wzgórza oraz widoczne przy dobrej pogodzie majestatyczne tło Alp. Zresztą sami zobaczcie, jak nie zakochać się w mieście, w którym podczas wyjścia na zakupy czy drogi do pracy można natrafić na tak urokliwe zakątki:

magiczne miejsca_s

Wszechobecne ogromne drzewa są  tu według mnie czymś o wiele szerszym znaczeniu niż jedynie zieleń miejska – ich wiek świadczy o historii, są integralną częścią miasta, cennym źródłem cienia w słoneczne dni oraz tworzą przepiękne dla oka fotografa efekty świetlne. A turyńskie parki dodają do tego równania jeszcze element wody, atrakcyjnie wplatając go w całość; jednym z najczęściej spotykanych w parkach kwiatów jest właśnie sadzony w zbiornikach wodnych kosaciec żółty:

parki turynTak, Turyn to zdecydowanie jedno z najbardziej zielonych – magicznie wręcz zielonych – miast Europy, co widać nawet z lotu ptaka:

z lotu ptaka

Miasto Arkad

Wędrówka po Turynie – bo z zwiedzać  Turyn najlepiej właśnie piechotą – to wędrówka arkadami, które ciągną się kilometrami wzdłuż głównych arterii miasta. Eleganckie i zacienione dają schronienie nie tylko pieszym, ale i wielu butikom czy restauracjom z wystawionymi na zewnątrz stolikami. Co ciekawe, arkady ciągną się wzdłuż ulic nieprzerwanie, tzn. nie tylko wzdłuż budynków, ale nawet kiedy budynki rozdziela ulica –  i nad nią są arkady, a samochody muszą przejeżdżać pod ich łukami. Natomiast góra tych „samostających” arkad to oczywiście kolejne miejsce na zieleń i kwiaty – zresztą zobaczcie sami:

arkady

Zadrzewione balkony

Szpalery drzew, pełne zieleni dachy arkad – czego jeszcze brakuje na tym obrazie? Oczywiście typowych dla włoskiej architektury, ozdobnych balkonów. Znajdziemy je oczywiście i tutaj – chociaż dominują na nich nie tyle kwiaty (chociaż zdążają się pelargonie i róże, przede wszystkim w intensywnych odcieniach czerwieni), ale wszelkiego rodzaju sukulenty, krzewy (np. cyprysy) i drzewka (np. oleandry). Osobiście urzekło mnie jak z malutkiego balkoniku potrafi „wyrastać” naprawdę słusznych rozmiarów drzewko – jak na zdjęciu po prawej stronie:

balkony

I na tym kończy się pierwsza część naszej fotopodróży po Turynie, mieście, gdzie króluje zieleń. Już niedługo zapraszam Was na jej drugą część, podczas której odwiedzimy m.in. turyńskie kwiatowe targi, kwiaciarnie i przyjrzymy się florystycznym dekoracjom włoskich kościołów.

Wszystkich zainteresowanych tematem florystyki oraz fotografii florystycznej zapraszam również do lektury mojej książki „Świat Florystyki. Sztuka układania i fotografowania kwiatów.”

O autorze
Agnieszka Zakrzewska

Agnieszka Zakrzewska

mistrz florystyki, fotograf, reporterka, specjalista ds. komunikacji wizualnej oraz magister stosunków międzynarodowych. Zarówno z pasji, wykształcenia jak i zawodu od ponad dekady związana z fotografią. fotoflorystyka.weebly.com