Co gdyby wyobrazić sobie połączenie pomidora z dynią? Niech to będzie nieduży owoc – po pomidorowym ojcu, natomiast kolor i kształt odziedziczy po dyniowej mamusi. I choć skrzyżowanie tak odległych gatunków obecnie nie jest możliwe to odpowiedź na zagadkę daje nam sama natura – bakłażan etiopski (Solanum aethiopicum syn. Solanum Integrifolium). I choć roślina ta nie jest w Polsce zbyt popularna to z powodzeniem odnajdzie się w naszych ogrodach lub dekoracjach.

bakłażan etiopski

Fot. gardenzeus.com

Pochodzi z południowo-wschodniej Azji. Chodź roślina wyglądem niezbyt przypomina bakłażana to jest z nim blisko spokrewniona – stąd nazwa. Na świecie funkcjonuje wiele nazw tego gatunku, najwięcej wyników uzyskamy gdy w wyszukiwarkę wpiszemy „pumpkin on a stick” – dynia na patyku lub „ornamental eggplant” – ozdobny bakłażan.

 

bakłażan etiopski

Fot. Kamil Grzegorzewski

 

Owoce Solanum aethiopicum wyglądają uroczo, ale mimo swego wdzięku roślina ma pewien mroczny sekret. Zarówno z łodygi jak i z liści (co nie jest często spotykane) wyrastają bardzo ostre kolce. W trakcie pielęgnacji rośliny na rabatach trzeba być ostrożnym.

 

bakłażan etiopski

Fot. Kamil Grzegorzewski

 

Perełka w ogrodowej koronie

Ogrodnik kolekcjoner – to nie jest styl życia, to diagnoza. Zapaleniec nie przejdzie obok takiej ciekawostki obojętnie. Im większe prawdopodobieństwo, że znajomi w czasie ogrodowego spaceru spytają o nietypową roślinę tym lepiej. Pomarańczowe miniaturowe dynio-pomidory jakby nadziane na łodygi? To musi być rarytas! Nasiona kupić niełatwo – to tylko podbija stawkę gry i przy okazji… renomę ogrodnika.

 

bakłażan etiopskiOwocujące pędy w sprzedaży hurtowej, fot. activerain.com

 

Ostre cięcie pachnące orientem

Kuchnia Dalekiego Wschodu stawia sprawę naszej roślinnej bohaterki na ostrzu noża – czyżby zemsta za te okropne kolce? Ciach! I do woka albo piekarnika! Owoce są dodatkiem do stir fry – szybko smażonych dań lub są bazą do faszerowania. Nadają potrawom nieco gorzkawej głębi.

 

bakłażan etiopski

Fot. ierburiuitate.wordpress.com

 

Dwa sposoby na florystyczne uciechy wśród kolorów jesieni

Walory estetyczne w tym przypadku są bezsprzeczne. Bardzo atrakcyjny kolor i świetne proporcje pękatych owoców zachęcają żeby użyć ich do dekoracji. W tym przypadku mamy dwie opcje. Użycie świeżo ściętych łodyg z dyndającymi owocami w wysokich kompozycjach z kwiatów żywych. Bardzo ważne – dla pełnego efektu trzeba ostrożnie usunąć wszystkie liście i kolce. Świeże owoce użyte solo świetnie się sprawdzą jako mocniejszy akcent w małych aranżacjach.

Drugim wariantem jest użycie wysuszonych owoców w kompozycjach trwałych. Wysuszone owoce bardzo przypominają kształtem dynie – doskonale sprawdzą się w jesiennych kombinacjach. W trakcie suszenia zachowują swój satynowy połysk – efekt gwarantowany.

 

bakłażan etiopski

Fot. amazon.de

 

Świat przyrody ciągle nas zaskakuje. Poznając jego bogactwo musimy uzbroić się w cierpliwość. Czasami pierwszy trop okazuje się ślepą uliczką. Tak jak w przypadku naszego bohatera. Bakłażan etiopski swoim wyglądem każe podejrzewać go o zażyłą znajomość z rodziną dyniowatych, tymczasem jest on bliskim kuzynem oberżyny, a po romansach z dyniami nie ma nawet śladu… Teraz gdy natrafisz na jego owoce na giełdzie, w ogrodzie czy na katalogowych fotografiach wiesz, że nie mają przed Tobą tajemnic.

O autorze
Kamil Grzegorzewski

Kamil Grzegorzewski

Magister ogrodnictwa Katedry Roślin Ozdobnych SGGW w Warszawie. Uwielbia wiedzieć co w trawie piszczy – stały bywalec ogrodniczych i florystycznych imprez branżowych. Najchętniej odpoczywa wśród natury w gronie rodziny i przyjaciół. Amator wycieczek rowerowych. Mimo tego, że na co dzień spotyka się z wieloma gatunkami roślin ozdobnych największą sympatią darzy tulipany.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o