Wszystkich Świętych należy do tych okazji, które kwiaciarniom pozwalają zarobić. Pierwszy listopada tuż tuż, więc na pewno wielu z Was już może powiedzieć czy będzie to święto dla udane. Prowadzenie kwiaciarni w dobie pandemii nie jest łatwe, ale dobre wyniki sprzedaży w październiku pozwoliłyby odrobić chociaż część strat, które powstały w słabych miesiącach letnich.

W branży kwiatowej okres przed pierwszym listopada wiąże się ze zwiększonym ruchem, dodatkowymi zamówieniami i wytężoną pracą. Na ilość zamówień mają jednak wpływ różne czynniki, nie zawsze te związane z renomą danego punktu czy umiejętnościami zawodowymi. Czy w tym roku zadziałały one na korzyść branży kwiatowej?

Ruch… na ulicy i w social mediach

Fala protestów, która przelewa się przez nasz kraj nie jest z punktu widzenia sprzedaży zjawiskiem pozytywnym. Z pewnością Polska żyje teraz czymś innym niż święto Wszystkich Świętych. Nastroje są gorące. Nawet nasze zdrowie schodzi na dalszy plan, nie można się więc dziwić, że wszystko inne wydaje się mniej istotne. Temat demonstracji siłą rzeczy zdominował social media. W związku z tym ich użyteczność marketingowa spadła: komunikaty o możliwości składania zamówień często przegrywają w walce o uwagę odbiorcy. Z pewnością ci klienci, którzy są zdecydowani na zakup wiązanki nagrobnej zrobią to. Pozostali mogą po prostu „uciec”, ponieważ koncentrują się na czymś innym, a do tematu listopadowego święta podejdą bardziej pobieżnie.

Pogoda mniej ważna

Jednym z czynników, które normalnie wpływają na ilość zamówień składanych w kwiaciarniach jest pogoda. Tak, to ona potrafi całkowicie zmienić portfel składanych zamówień. Deszcz lub przymrozki sprawiają, że zamiast wiązanek i kompozycji z kwiatami ciętymi zaczynają się zamówienia na kompozycje z kwiatów sztucznych. W tym roku jednak znaczenie pogody raczej schodzi na dalszy plan, jeśli weźmiemy pod uwagę inne przeszkody zakłócające normalne prowadzenie kwiaciarni.

Ceny kwiatów

Z pewnością łatwego życia nie mają polscy hodowcy chryzantem. Kwiaty, te w wersji doniczkowej po podwyżce cen w hurcie na początku sprzedaży zaczęły spadać lawinowo. Z początkowych 16 zł za sztukę chryzantemy doniczkowej w hurcie do nawet 8,99 za sztukę. Co widać na załączonym obrazku jednego ze sklepów detalicznych w centrum Krakowa.

Tradycyjnie już nie pomogły duże sklepy i sieci handlowe, które także zastosowały przeceny. Producenci znowu, tak jak na wiosnę próbowali ratować się własną sprzedażą detaliczną chwiejąc całym łańcuchem dostaw. Wszelkie kalkulacje cenowe w kwiaciarniach runęły jak domek z kart. Kwiaciarnie, które w zeszłych latach zamawiały w tym okresie np. po 1500 sztuk ciętej chryzantemy w tym roku kupowały je tylko na bieżąco.

Obostrzenia

Bez wątpienia każdy obserwuje statystyki zakażeń i słyszy o kolejnych restrykcjach, począwszy od wprowadzenia „czerwonej” strefy w całym kraju, aż po zamknięcia kolejnych branż. Tego rodzaju informacje niestety studzą chęci klientów do wcześniejszego składania zamówień..

W tym roku na decyzje klientów ogromny wpływ miała niepewność związana z możliwością zamknięcia cmentarzy. Komunikat ten przewija się już od pewnego czasu w mediach. Dopiero podczas czwartkowej konferencji premier Morawiecki zapowiedział, że decyzję w tej sprawie poznamy w piątek 30. listopada. Można się zastanawiać czy decyzja w ostatniej chwili jest dla branży mniejszym złem niż ogłoszenie jej z wyprzedzeniem. Pytanie czy ruch rozłożyłby się na inne dni czy zdecydowanie by spadł. Ale to są już tylko niepotrzebne dywagacje. Pewnym natomiast jest to, że ruch na cmentarzach osłabi zalecenie rządu, aby przez najbliższe tygodnie seniorzy zostali w domu. Często to właśnie oni mobilizowali całe rodziny do odwiedzania cmentarzy i dekorowania grobów kwiatami.

Zamknięcie gastronomii

Zamknięcie restauracji, pozornie nie mające nic wspólnego z kwiatami, ma jednak wpływ na decyzje o odwiedzeniu grobów dalej położonych. Święto Wszystkich Świętych zawsze oznaczało wzmożony ruch na drogach. Polacy potrafią przemierzyć setki kilometrów by odwiedzić groby swoich bliskich oczywiście wioząc ze sobą wcześniej zamówione kompozycje. Wydaje się, że tak przyziemna sprawa nie powinna nikogo powstrzymać. Jednak dla wielu osób może to być kolejny argumentem za tym, by przełożyć wyprawę na inny termin.

Podsumowanie

  1. Liczba zamówień w kwiaciarniach znacznie spadła.
  2. Kiepski finansowo okres sprzedaży na 1. listopada, niepewność o finansową przyszłość u ludzi z branż dotkniętych zamknięciem, przewidywane spowolnienie całej gospodarki, czy niepokoje na ulicach miast… Prowadzenie kwiaciarni nie będzie łatwe w najbliższych miesiącach.
  3. Niepewność gospodarcza z pewnością wpłynie na nastroje konsumenckie, a przed nami kolejne miesiące takiej niepewności. A przecież w niedalekiej przyszłości mamy Święta Bożego Narodzenia z potencjalnie całą masą dekoracji i sprzedaży gwiazdowej. Mocne trzymanie się przez konsumentów za kieszeń oraz rezygnacja z odwiedzin bliskich może ostudzić chęci dekorowania domu, a co za tym idzie położyć się cieniem na ilość zamówień.
  4. Może nie będzie tak spektakularnego wyrzucania kwiatów jak to było na wiosnę, ale z pewnością branża odczuje kolejne ograniczenia w jej działaniu.

Wsparcie na prowadzenie kwiaciarni?

Czy czeka nas zatem zamykanie kwiaciarń? Co zrobią przedsiębiorcy, dla których prowadzenie kwiaciarni to cała, wieloletnia droga zawodowa? Przebranżowią się?? Czy podcięcie skrzydeł całej branży eventowej oraz praktyczny lockdown branży ślubnej planowany wstępnie do wiosny, spowoduje konieczność poszukania sobie nowego zajęcia wśród części osób pracujących w kwiatach?

Obawiam się, że bez kolejnej transzy pomocy rządu możemy spodziewać się czarnych scenariuszy. Wsparcie przewidziane w ramach najnowszej tarczy antykryzysowej (dotacje w wysokości 5 tys. zł, zwolnienie z ZUS i świadczenia postojowe za listopad) przewidziane jest dla 25 rodzajów działalności określonych konkretnymi kodami PKD. Niestety, nie ma wśród nich PKD właściwego dla kwiaciarń (47.76).

Trzeba jednak mobilizować organizacje branżowe do walki o interesy całej kwiatowej branży. To właśnie one mają legitymacje do inicjowania rozmów z decydentami i  działania w naszym interesie.

O autorze
Janusz Błaszczyk

Janusz Błaszczyk

Współzałożyciel i Redaktor Naczelny forumkwiatowe.pl - portalu dla florystów i nie tylko. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego. Z florystyką związany od 1989 roku. Na stałe mieszka i pracuje w Krakowie... Więcej o autorach ForumKwiatowe.pl...