Holenderskie kwiaciarnie od zaplecza: Sieć sklepów Naturals

10/12/2011

Tym razem o holenderskiej kwiaciarni Naturals, pierwszym sklepie kwiatowym z dawno już obiecanej serii Holenderskie kwiaciarnie od zaplecza.

Przedstawiona kwiaciarnia jest mi szczególnie bliska, ponieważ często w niej pracuję. Posiada świetny pomysł na własny produkt. Dotrzymuje kroku panującym trendom i jest znana czytelnikom pisma Bukiety. Została 5 lat temu przedstawiona na łamach pisma (nr. 2/2006) i wydaje mi się dobrym pomysłem zajrzeć tam jeszcze raz i sprawdzić jak się miewa w dobie ekonomicznego kryzysu.

Drugim powodem jest przekonanie Was, że nie zawsze kwiaciarnie sieciowe są „be”. Zauważyłam, że na naszym forum wiele osób myśli o sieciówkach wyłącznie w kategorii „bukietów z katalogu”. Tymczasem sieć sklepów kwiatowych nie zawsze musi oznaczać bukiet z katalogu, a sam bukiet z katalogu nie zawsze musi być gorszy. Zauważcie też, że nie wszyscy w naszej branży mają zmysł do zrobienia dobrego bukietu.

Jeżeli właściciel sklepów Naturals wpadłby na pomysł stworzenia katalogu bukietów, to wiem na pewno, że ten katalog powstałby przy udziale wszystkich kwiaciarzy pracujacych w sieci. Nie ukrywajmy też, że każdy z nas marzy aby to właśnie jego produkt był powielany w setkach kopi 😉

Mam przyjemność pracowania w dwóch sklepach Naturals. Mimo, że oba znajdują się na terenie Rotterdamu to klientela jest bardzo zróżnicowana. Dlatego też trudno byłoby sprzedawać te same bukiety. Zastanawiacie się zapewne, co w takim razie łączy kwiaciarnie Naturals? Odpowiedź jest prosta: kwiaciarnie te sprzedają przede wszystkim własną markę. Bukiety nie są takie same, ale oprawa całego produktu i sklepu, tak.

Zacznijmy od produktu. Sprzedawane bukiety zapakowane są w torebki z własnym logo, co czyni je od razu wyjątkowym. Mają też praktyczny aspekt. Bukiety stoją w torebce, w plastikowym pojemniku z wodą. Oznacza to, że nabyty bukiet może wytrzymać cały dzień np. w Twojej pracy i wieczorem zostać wręczony bez stresu, że kwiaty zwiędną.

Układane bukiety, jak już wspomniałam, nie są takie same ale posiadają wspólny styl. Komponowane są z różnych kwiatów, co nadaje im „trendy look”.
Naturals ma wspólczesny styl.

Kilka rad moich kolegów na fajny bukiet:

1. Zadbaj o różną zieleń w Twoim bukiecie. Nada to mu interesujący i luksusowy wygląd.

2. Wykorzystój naturalną długość kwiatów. Każdy klient chce duży bukiet za niewielkie pieniędze.

3. Zadbaj o to, żeby punkt łączenia się łodyg w bukiecie spiralnym nie był za wysoko lub za nisko. Ten pierwszy powoduje spłaszczenie bukietu a drugi efekt rozwalajacego sie bukietu z dużymi, pustymi powierzchniami między kwiatami.

4. Staraj sie maksymalnie zużywać zakupione produkty. Nawet te, które normalnie wyrzucasz do kosza.

5. Naturals posiada w sprzedaży małe bukiety w cenie 9,95 €, które często zrobione są z kwiatów „nie pierwszej świeżości”. Ponieważ są one nieduże i wykończone grubą warstwą z salal, ich żywotność jast długa i potrafią być trwalsze niż niejeden bukiet dużego rozmiaru zrobiony ze świeżych kwiatów.

Wnętrze sklepu

Wszystkie sklepy sieci Naturals posiadają ten sam wystrój i umeblowanie.
Pomalowane są na biało. W pierwszym odczuciu to troszkę sterylny styl, ale dzięki białym meblom i ścianom prezentacja sprzedawanych produktów jest bardziej wyrazista.

DANE O SKLEPIE:

1. Liczba pracowników sklepu: 3
2. Sklep jest otwarty: pon.-sob. 8.30-18.00
3. Dzienna liczba klientów: między 20 w tydodniu i 50 w wekend
4. Liczba abonamentów* w tygodniu: 10
*abonament- kompozycja kwiatowa dla firm dostarczana raz w tygodniu np. do recepcji hotelu
5. Jak długo istnieje: 5 lat
6. Rodzaj klientów: średnia i zamożna klasa
7. Sklep posiada własny sklep internetowy
8. 60 % sprzedaży to kwiaty cięte
30 % sprzedaży to kwiaty doniczkowe
10 % inne
9. Marża: 3x cena kupna

Mam nadzieję, że przedstawiony sklep, zdjęcia wnętrz i produkty zainspirowaly Was, a tekt artykułu zawierał fachowe wskazówki. Jeżeli brakuje między zadanymi pytaniami tematów, które Was interesują, proszę piszcie. Dołaczę je do listy pytań następnego wywiadu.

Pozdrawiam i oczywiście holenderskie “doei”(cześć).
Anka

O autorze
Anna Winiarska-Roedoe

Anna Winiarska-Roedoe

z wykształcenia grafik komputerowy, florysta z zawodu. Od kilku lat w Holandii. Jako freelancer współpracuje z kilkoma kwiaciarniami w południowej części kraju. W ciągłym poszukiwaniu nowych inspiracji, produktów i technik. Więcej o autorach ForumKwiatowe.pl...