Wielkanocny bukiet na konstrukcji – jak zrobić?

09/04/2020 (aktualizacja: 18/04/2020)

Już wkrótce na naszych stołach pojawią się wielkanocne koszyczki wypełnione pisankami, solą, chlebem i innymi produktami spożywczymi. Oprócz koszyczków w naszych domach zagoszczą też wielkanocne dekoracje, a wśród nich wiosenne kwiaty: obowiązkowo narcyzy lub tulipany oraz oczywiście bazie i bukszpan.

Tulipany czy żonkile, jak każde świeże kwiaty, zawsze wspaniale się prezentują wstawione zwyczajnie do wazonu. Dla odmiany chciałabym jednak zaproponować Wam wykonanie kwiatowej dekoracji z nieco innych kwiatów. Nie będzie to też kompozycja w naczyniu. Moja propozycja to bukiet na konstrukcji z wielkanocnym akcentem. Bukiet ten ozdobi każde wnętrze, podkreśli świąteczny nastrój i wniesie nieco świeżej energii do każdego domu.

Do wykonania bukietu potrzebne nam będą kwiaty i wielkanocne dodatki oraz elementy, z których wykonamy konstrukcję:

Materiał roślinny:

  • Alstroemeria
  • Anemone coronaria
  • Dianthus
  • Clematis
  • Gerbera
  • Ranunculus
  • Asparagus

Materiał nieroślinny:

  • faszyna
  • drut 1.2, najlepiej czarny
  • dekoracje wielkanocne

Krok pierwszy: przygotowanie konstrukcji

Przygotowujemy konstrukcję, na której opierać będzie się cała kompozycja. Na początek wykonujemy z faszyny elementy o długości około 50-60 cm. Niezależnie wykonujemy z drutu konstrukcję nośnią. Następnie mocujemy faszynę na konstrukcji z drutu i mamy gotowy stelaż do bukietu.

Krok drugi: wypełnienie konstrukcji kwiatami

Do przygotowanej konstrukcji wkładamy kwiaty. Należy pamiętać o zachowaniu techniki skrętoległej. Wiążemy bukiet.

Krok trzeci: mocowanie dekoracji

Po związaniu bukietu na elementach konstrukcji umieszczamy ozdobne elementy wielkanocne. W prezentowanej pracy użyłyśmy jajek przepiórczych, ale mogą to być jakiekolwiek wielkanocne ozdoby.

Katarzyna Greta Grondkowska
Katarzyna Greta Grondkowska

Dyplomowana Mistrzyni Florystyki, właścicielka szkoły florystycznej Gretaflowers. Od wielu lat działam na rynku polskim szkoląc kolejne pokolenia. Na swojej ścieżce rozwoju florystycznego czerpałam z doświadczeń i mądrości moich nauczycieli. Andreas Faber, Gregor Lersch, Robert Miłkowski, Mariola Miklaszewska, Doreen Sider to moi przewodnicy w drodze do miejsca, w którym aktualnie jestem. Gretaflowers Szkoła Florystyczna to nie tylko szkoła, nie tylko kursy, nie tylko miejsce zdobywania wiedzy, ale także spotkanie z człowiekiem, wymiana doświadczeń, dzielenie się rozwiązaniami.