Jak przyciągnąć pokolenie Z do kwiaciarni? Co naprawdę decyduje o zakupie kwiatów

Czy Gen Z naprawdę chce kupować kwiaty tylko przez TikToka i telefon? Najnowsze badania pokazują coś znacznie ciekawszego. Młodzi klienci chętnie odwiedzają sklepy stacjonarne, zwracają uwagę na świeżość, cenę, design i opinie, a jednocześnie oczekują wygodnego kontaktu online. Jak więc powinna wyglądać kwiaciarnia, która chce być dla nich naprawdę atrakcyjna?

11/08/2026 (aktualizacja: 12/08/2026)

O generacji Z łatwo napisać zestaw stereotypów: żyją w telefonach, kupują przez TikToka, oczekują wszystkiego natychmiast i wybierają wyłącznie marki ekologiczne. Najnowsze badania rynku kwiatowego pokazują znacznie ciekawszy obraz.

W 2026 roku Floral Marketing Fund opublikował badanie „Catering to Generation Z Consumers: Identifying Key Traits and Wellbeing Benefits in Floral Products”. Wzięło w nim udział 2011 amerykańskich przedstawicieli Gen Z w wieku 18–28 lat. To jedno z najświeższych badań poświęconych konkretnie temu, jak młodzi dorośli kupują kwiaty i rośliny.

I pierwszy wniosek może zaskakiwać: pokolenie Z wcale nie przeniosło zakupów kwiatów wyłącznie do internetu.

Gen Z nadal chce wejść do kwiaciarni

Prawie 90% badanych kupiło kwiaty w sklepie stacjonarnym przynajmniej raz w ciągu poprzedniego roku. Najczęściej był to sklep spożywczy – 36,4%, ale niezależne kwiaciarnie zajęły drugie miejsce z wynikiem 23,4%. Zakupy online również były istotne: 66% respondentów kupiło w ten sposób kwiaty przynajmniej raz.

To ważne, bo pokazuje sposób działania tej generacji: internet i sklep stacjonarny nie konkurują ze sobą. Pełnią różne role.

W internecie Gen Z odkrywa produkt, sprawdza styl, cenę i opinie. W sklepie chce zobaczyć kwiaty naprawdę.

Aż 74,6% badanych doceniało możliwość zobaczenia, dotknięcia i powąchania kwiatów. 71,9% ceniło możliwość rozmowy z florystą, tyle samo możliwość natychmiastowego zabrania produktu do domu, a 72,9% pozytywnie oceniało możliwość aktywnego doświadczenia, na przykład samodzielnego stworzenia bukietu.

Paradoksalnie więc im bardziej cyfrowa jest generacja, tym większą przewagą kwiaciarni może być to, czego ekran nie potrafi zaoferować: zapach, dotyk, świeżość, kontakt z materiałem i rozmowa z człowiekiem.

Co Gen Z naprawdę widzi w kwiatach?

Najważniejszym czynnikiem przy wyborze kwiatów nie okazała się moda ani nawet cena. Była nim świeżość.

Aż 78,2% badanych wskazało ją jako czynnik prawdopodobnie lub bardzo prawdopodobnie wpływający na zakup. Dalej znalazły się kolor – 75,9%, forma i styl – 70,6%, cena – 70%, zapach – 68,7% oraz trwałość – 65,3%.

To dobra wiadomość dla profesjonalnej kwiaciarni.

Pokolenie Z może być wrażliwe cenowo, ale nie wybiera wyłącznie najtańszego produktu. Ocenia stosunek ceny do jakości i bardzo mocno reaguje na cechy, które florysta może pokazać: świeżość, kolor, ciekawą formę, zapach i design.

Dlatego próba konkurowania wyłącznie promocjami byłaby zbyt prostym wnioskiem.

Cena jest ważna. Ale liczy się wartość za tę cenę

Cena rzeczywiście ma duże znaczenie. 63% respondentów deklarowało porównywanie cen pomiędzy sklepami, 69% starało się uzyskać jak najlepszą jakość w ramach wydawanej kwoty, a 73% przyznawało, że promocje i oferty specjalne wpływają na ich decyzje.

To nie oznacza jednak, że kwiaciarnia powinna rozpocząć wyścig na rabaty. Lepszym rozwiązaniem może być stworzenie oferty o łatwo czytelnych poziomach cenowych: mały bukiet, średni, większy; gotowe kompozycje w określonym budżecie; pojedyncze kwiaty i niewielkie „grab & go”; możliwość dołożenia bileciku czy prostego opakowania.

Młody klient powinien szybko wiedzieć, na co go stać i co za daną kwotę otrzyma.

Brak widocznych cen albo konieczność pytania o każdy produkt tworzą niepotrzebną barierę.

Instagram przyciąga. TikTok inspiruje. Ale to nie cała sprzedaż

W badaniu FMF Instagram był najczęściej wskazywanym źródłem informacji florystycznych w mediach społecznościowych – korzystało z niego w tym celu 55,8% uczestników. TikTok osiągnął 48,1%, Facebook 46,6%, YouTube 45,7%, a wyszukiwarki 35,6%.

Dla kwiaciarni oznacza to przede wszystkim, że obecność Gen Z zaczyna się przed wejściem do sklepu.

Nie trzeba jednak tworzyć skomplikowanych aplikacji ani wirtualnych kwiaciarni, choć takie rozwiązania pojawiają się w poradnikach marketingowych.

Znacznie praktyczniejsze będą krótkie filmy pokazujące nowe dostawy, powstawanie kompozycji, wybór kwiatów, bukiety dostępne danego dnia, nietypowe odmiany, ceny lub przemianę materiału w gotową realizację.

To powinien być materiał naturalny. Gen Z jest przyzwyczajona do ogromnej ilości treści i szybko rozpoznaje komunikację, która wygląda wyłącznie jak reklama.

Opinie innych klientów są częścią sprzedaży

Bardzo mocnym elementem badania są opinie internetowe. Pozytywne recenzje zostały uznane za wpływowe lub bardzo wpływowe przez niemal 70% respondentów. Liczba gwiazdek była istotna dla około 66%, a liczba dostępnych opinii dla około 63%.

Dla lokalnej kwiaciarni oznacza to, że profil Google z kilkoma starymi opiniami nie jest technicznym szczegółem. Jest częścią witryny sklepu.

Warto więc regularnie prosić zadowolonych klientów o ocenę, odpowiadać na recenzje i pilnować, aby zdjęcia w wizytówce pokazywały aktualny poziom pracowni. Gen Z może zobaczyć kwiaciarnię po raz pierwszy właśnie tam, zanim kiedykolwiek przejdzie obok jej drzwi.

Opakowanie nie jest detalem

Wyniki dotyczące opakowań są szczególnie ciekawe dla florystyki.

62% badanych zgadzało się lub zdecydowanie zgadzało, że design opakowania wpływa na ich zakup. 63% przywiązywało wagę do prawidłowego oznakowania produktu, a aż 67% deklarowało, że informacje umieszczone na opakowaniu pomagają w decyzji zakupowej. 55% doceniało możliwość ponownego użycia lub recyklingu materiałów opakowaniowych.

Nie chodzi więc koniecznie o drogie opakowanie.

Liczy się to, czy wygląda świadomie, pasuje do produktu i przekazuje informacje. Prosty papier, czytelny bilecik z nazwą kwiaciarni, informacja o pielęgnacji czy rodzaju kwiatów mogą działać lepiej niż kilka warstw dekoracyjnych folii.

Ekologia jest ważna, ale nie należy jej przeceniać

W komunikacji o generacji Z często pada stwierdzenie, że zrównoważony rozwój jest dla niej absolutnym warunkiem zakupu. Samo badanie pokazuje nieco inny obraz.

Średnia ocena znaczenia zachowań ekologicznych wyniosła 3,53 w pięciostopniowej skali, czyli była umiarkowanie wysoka. Ekologia ma znaczenie, szczególnie w odniesieniu do opakowań, pochodzenia produktu i transparentności, ale w konkretnym wyborze kwiatów świeżość, kolor, forma i cena okazały się jeszcze silniejszymi czynnikami.

Dla kwiaciarni to ważna korekta.

Nie warto udawać ekologiczności na potrzeby marketingu. Jeśli sklep rzeczywiście ogranicza plastik, wybiera określonych producentów, segreguje odpady czy wykorzystuje materiały wielokrotnego użytku – warto o tym powiedzieć. Jeśli nie, modne zielone hasło raczej nie zbuduje wiarygodności.

Personalizacja pozwala wyjść poza gotowy bukiet

Gen Z również pozytywnie reaguje na personalizację. W badaniu wynik dla tego obszaru wyniósł średnio 3,67 na pięciostopniowej skali. Znaczenie miały niestandardowe kompozycje, indywidualne opakowanie i możliwość dostosowania produktu.

W praktyce nie musi to oznaczać skomplikowanego konfiguratora.

„Wybierz kolor”, „wybierz trzy kwiaty”, „dopisz własny tekst”, „stwórz mały bukiet w swoim budżecie” – takie proste decyzje pozwalają klientowi poczuć, że produkt jest jego.

Szczególnie że w Gen Z mocno działa także społeczny wymiar zakupów. 67,8% badanych wskazywało zakupy stacjonarne jako potencjalne wydarzenie społeczne.

Flower bar, okazjonalne warsztaty czy możliwość wspólnego przygotowania kilku bukietów z przyjaciółmi mają więc większe uzasadnienie niż dekoracyjna „ścianka do zdjęć” ustawiona tylko po to, aby wyglądać młodzieżowo.

Nie tylko Walentynki

Gen Z kupuje kwiaty z powodów tradycyjnych, ale nie tylko.

W badaniu najczęstszymi okazjami były urodziny – 60,6%, rocznice i podziękowania – po 44,6%. Co ciekawe, 28,2% wskazało również zakup „bez okazji”. Wśród świąt prowadziły Dzień Matki – 46% i Walentynki – 45,8%.

To pokazuje możliwość poszerzenia rynku. Kwiaty mogą być prezentem dla przyjaciela, podziękowaniem, drobnym gestem, zakupem do mieszkania albo czymś kupionym po prostu dla poprawy nastroju.

Badanie wykazało również pozytywny związek kwiatów z poczuciem więzi społecznej i dobrostanem emocjonalnym. To znacznie ciekawsza przestrzeń komunikacji niż kolejne „kwiaty na specjalną okazję”.

Jak więc powinna wyglądać kwiaciarnia dla Gen Z?

Nie musi wyglądać jak TikTok przeniesiony do realnego świata.

Powinna być łatwa do znalezienia w telefonie, dobrze pokazana na Instagramie i w Google, mieć aktualne opinie i ceny, a po wejściu do środka zaoferować to, czego internet nie daje: świeże kwiaty, możliwość obejrzenia ich z bliska, wybór, zapach, rozmowę z florystą i pewną swobodę personalizacji.

Gen Z nie jest klientem wyłącznie cyfrowym. Najnowsze badanie sugeruje wręcz, że cyfrowy kontakt może doprowadzać klienta do bardzo analogowego doświadczenia.

I właśnie tutaj lokalna kwiaciarnia może mieć przewagę.

Nie musi wygrać z internetem. Powinna sprawić, żeby internet doprowadził klienta do jej drzwi.

Źródła: Floral Marketing Fund, Catering to Generation Z Consumers: Identifying Key Traits and Wellbeing Benefits in Floral Products, Colorado State University, 2026; Rio Roses, From Petals to Profits: 6 Strategies for Marketing Flowers to Gen Z.

Forum Kwiatowe
Forum Kwiatowe

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl