
Kto decyduje, jakie kwiaty kupujemy? Dlaczego nie każda nowa odmiana trafia na rynek?
Każdego roku firmy hodowlane prezentują nowe odmiany róż, gerber, chryzantem i innych kwiatów ciętych. Na targach branżowych można zobaczyć rośliny o niespotykanych kolorach, interesujących kształtach i właściwościach, które wyróżniają je na tle dotychczasowej oferty. Tylko część tych nowości trafia jednak do regularnej produkcji, a jeszcze mniej staje się powszechnie dostępnych w hurtowniach i kwiaciarniach.
28/09/2026 (aktualizacja: 28/09/2026)
O tym, które odmiany ostatecznie pojawią się w sprzedaży, nie decydują wyłącznie hodowcy ani upodobania florystów. Znaczenie mają możliwości produkcyjne gospodarstw, wymagania odbiorców, koszty uprawy, trwałość kwiatów i opłacalność całego przedsięwzięcia. Wprowadzenie nowej odmiany jest procesem handlowym, w którym atrakcyjny wygląd stanowi tylko jeden z warunków powodzenia.
Asortyment dostępny w hurtowniach i na platformach internetowych jest zatem wynikiem decyzji podejmowanych znacznie wcześniej, często na kilka lat przed pojawieniem się produktu na rynku.
Od pomysłu hodowcy do decyzji producenta
Prace nad nową odmianą rozpoczynają się od określenia pożądanych cech. Mogą dotyczyć koloru, wielkości i kształtu kwiatostanu, długości łodygi, odporności na choroby, wydajności uprawy czy trwałości pozbiorczej. Część tych właściwości odpowiada oczekiwaniom nabywców, inne mają przede wszystkim znaczenie dla ekonomiki produkcji.
Proces hodowlany wymaga czasu. Firma HilverdaFlorist, specjalizująca się między innymi w hodowli gerber, goździków i alstremerii, opisuje go jako przedsięwzięcie trwające przeciętnie od czterech do sześciu lat. Po początkowej selekcji następują próby prowadzone na większą skalę, a następnie testy u producentów. Dopiero ich wyniki pozwalają ocenić przydatność odmiany do regularnej uprawy. Podany czas dotyczy programu tej firmy i nie stanowi uniwersalnego okresu hodowli wszystkich gatunków.
Na tym etapie pojawia się zasadnicza różnica między oceną nowej odmiany przez florystę a decyzją producenta. Florysta może zainteresować się nietypowym kolorem lub oryginalną formą kwiatu. Producent musi dodatkowo ustalić, czy nowa odmiana zapewni odpowiedni plon, jak zachowuje się w konkretnych warunkach uprawowych i czy jej produkcja będzie opłacalna.
Każdy metr kwadratowy powierzchni produkcyjnej ma określoną wartość. Przeznaczenie go na nową odmianę oznacza często rezygnację z części dotychczasowej produkcji. Nawet interesujący produkt może zatem przegrać z odmianą mniej oryginalną, ale zapewniającą wyższą wydajność i bardziej przewidywalne wyniki.
Piękny kwiat musi jeszcze przetrwać transport
W międzynarodowym handlu kwiatami duże znaczenie ma zdolność produktu do zachowania jakości podczas transportu i późniejszej sprzedaży. Róża uprawiana w Afryce czy Ameryce Południowej może pokonywać tysiące kilometrów, przechodzić przez centra logistyczne i hurtownie, zanim znajdzie się w kwiaciarni.
W takich warunkach atrakcyjny wygląd świeżo ściętego kwiatu nie wystarcza. Istotna jest odporność na uszkodzenia, prawidłowe rozwijanie się pąków oraz trwałość po zakończeniu transportu. Właściwości te zależą zarówno od genetyki, jak i od warunków produkcji oraz późniejszego postępowania z kwiatami.
Znaczenie trwałości potwierdza działalność Royal FloraHolland, która oferuje producentom badania wazonowe obejmujące między innymi długość życia kwiatów, rozwijanie pąków i zmiany jakościowe. Wyniki takich badań pomagają ocenić przydatność produktów do handlu.
Przykładem uwzględniania wymagań całego łańcucha dostaw jest biała róża Snowstorm+, wprowadzona przez Dümmen Orange. W materiałach towarzyszących jej prezentacji zwracano uwagę między innymi na mocne płatki, odporność na uszkodzenia transportowe i możliwości przechowywania. Nowa odmiana była zatem oceniana nie tylko pod względem wyglądu, lecz także właściwości istotnych w międzynarodowej dystrybucji.
Wyjaśnia to, dlaczego nie każda interesująca nowość trafia do masowej produkcji. Kwiat może wyróżniać się wyglądem, ale jeżeli jego uprawa jest mało wydajna, transport powoduje znaczne straty albo trwałość nie odpowiada wymaganiom odbiorców, trudno zbudować na nim opłacalną sprzedaż na dużą skalę.
Hurtownicy i odbiorcy również kształtują asortyment
Wprowadzenie odmiany do produkcji nie gwarantuje jej obecności w hurtowniach. Kolejnym etapem jest zainteresowanie kupujących, którzy muszą ocenić potencjał sprzedażowy produktu i możliwość zapewnienia klientom regularnych dostaw.
Oczekiwania poszczególnych grup odbiorców nie są jednakowe. Sieci handlowe potrzebują zwykle dużych ilości produktu o powtarzalnych parametrach, przewidywalnej jakości i odpowiedniej cenie. Profesjonalni floryści mogą natomiast poszukiwać odmian o bardziej charakterystycznej formie, nietypowej kolorystyce lub szczególnych walorach dekoracyjnych, nawet jeżeli ich dostępność pozostaje ograniczona.
Producenci i hodowcy muszą uwzględniać te różnice. Znaczenie mają również informacje pochodzące bezpośrednio z rynku. Royal FloraHolland udostępnia dane dotyczące poszczególnych grup produktów oraz rozwoju ich sprzedaży. Z kolei przedsiębiorstwa handlowe, takie jak Noviflora, współpracują z hodowcami i producentami przy wprowadzaniu nowości, wykorzystując między innymi prezentacje produktów oraz sprzedaż testową.
W praktyce oznacza to, że nie każda odmiana jest projektowana z myślą o tym samym odbiorcy. Produkt atrakcyjny dla dużej sieci detalicznej nie musi odpowiadać potrzebom pracowni florystycznej, a odmiana szczególnie ceniona przez florystów może pozostać produktem niszowym.
Nowa odmiana musi na siebie zarobić
Ekonomika wprowadzania nowych odmian nie kończy się na kosztach hodowli. Firmy inwestują w wieloletnie programy badawcze, selekcję, testowanie i promocję, licząc na późniejsze przychody ze sprzedaży materiału rozmnożeniowego oraz udzielanych licencji.
System ochrony praw do odmian roślin, rozwijany na podstawie zasad Międzynarodowej Unii Ochrony Nowych Odmian Roślin (UPOV), umożliwia hodowcom uzyskanie wyłącznych praw do komercyjnego rozmnażania chronionych odmian. Przyznanie takiej ochrony nie stanowi jednak potwierdzenia jakości handlowej ani gwarancji powodzenia produktu na rynku.
Nowa odmiana musi więc znaleźć swoje miejsce nie tylko w katalogu hodowcy, lecz przede wszystkim w planach produkcyjnych gospodarstw i ofercie przedsiębiorstw handlowych. Każdy uczestnik procesu ocenia ją z perspektywy własnej działalności.
Mechanizm ten wyjaśnia również, dlaczego znane odmiany potrafią przez wiele lat utrzymywać silną pozycję. Producenci mają doświadczenie w ich uprawie, a odbiorcy znają właściwości produktu i dysponują wypracowanymi kanałami sprzedaży. Wprowadzenie nowej odmiany wymaga zaoferowania korzyści, które uzasadnią zmianę.
Czy floryści mają wpływ na to, co trafia do sprzedaży?
Chociaż większość decyzji związanych z hodowlą i produkcją zapada z dala od kwiaciarni, floryści również uczestniczą w kształtowaniu rynku. Ich preferencje i doświadczenia docierają do producentów za pośrednictwem hurtowników, importerów, przedstawicieli handlowych oraz bezpośrednich kontaktów podczas wydarzeń branżowych.
Jeżeli określona odmiana znajduje odbiorców i pozwala uzyskać satysfakcjonującą cenę, może zachęcić kolejne gospodarstwa do podjęcia jej uprawy. Profesjonalni floryści mogą w ten sposób tworzyć zapotrzebowanie na produkty niszowe, które niekoniecznie odpowiadają potrzebom masowego handlu.
Warto przy tym pamiętać, że prezentacja odmiany podczas targów lub umieszczenie jej w katalogu hodowcy nie oznacza jeszcze szerokiej dostępności handlowej. Produkcja może być ograniczona do kilku gospodarstw, określonego regionu albo okresu testowego. Dopiero rozwój uprawy i zainteresowanie kolejnych odbiorców umożliwiają zwiększenie podaży.
Oferta dostępna w hurtowniach i na platformach internetowych nie odzwierciedla więc wszystkich możliwości współczesnej hodowli. Stanowi wybór odmian, które przeszły kolejne etapy selekcji i znalazły producentów oraz odbiorców gotowych zaangażować się w ich komercjalizację.
Ostatecznie o przyszłym asortymencie nie decyduje jeden uczestnik rynku. Hodowcy wyznaczają kierunki rozwoju, producenci oceniają opłacalność uprawy, przedsiębiorstwa handlowe weryfikują potencjał sprzedaży, natomiast floryści i konsumenci wpływają na popyt.
Nowa odmiana musi zatem nie tylko zainteresować wyglądem, ale również znaleźć producenta gotowego ją uprawiać, dostawcę skłonnego wprowadzić ją do oferty oraz klientów, którzy dostrzegą w niej wartość. To współzależność tych decyzji kształtuje asortyment, z którego ostatecznie korzystają kwiaciarnie.
Źródła
- https://www.hilverdaflorist.com/en/inspiration-news/purchasing-cut-flowers-pot-plants
- https://www.hilverdaflorist.com/en/inspiration-news/new-cut-flowers-and-gerbera-catalogues
- https://emea.dummenorange.com/site/en/news-archive/detail/introducing-a-white-rose-like-no-other%21/en-111-136
- https://www.royalfloraholland.com/en/services/buying-and-selling-flowers-and-plants/vase-life-and-shelf-life-tests
- https://www.royalfloraholland.com/en/product-market-view
- https://www.noviflora.com/site/en/concepts/brand-new
- https://www.upov.int/en/about-upov/introduction



