25/09/2022 (aktualizacja: 12/04/2026)
Jak się obsługuje florystę? Teoretycznie dość prosto, jednak w praktyce to skomplikowane zadanie, gdyż pracujemy z bardzo wrażliwym organizmem.
Bo florysta widząc patyk nie widzi w nim tylko patyka, tylko ważny element konstrukcyjny, bądź też linię prowadzącą, a zbierając owoce róży nie będzie z nich robił wina, tylko zarwie noc plącząc je w pęczki, by umieścić je we florystycznej instalacji. Do tego każdy pracuje inaczej, w innym tempie i na różnym poziomie szczegółów.


Umiejętność obsługi florysty w doskonały sposób opanowała Iza Dryjańska ze Stowarzyszenia Carpe Diem, która już po raz drugi zaprosiła grupę artystów do swojego ogrodu w podszczecińskich Dołujach. Zaproszenie związane było z II Plenerową Wystawą Inspirowaną Land Artem.
Jak Iza zajęła się florystami? Tworząc doskonałą atmosferę do pracy, zauważając każdego z nich, pojąc ich kawą i herbatą, karmiąc własnoręcznie robioną pizzą. Ta atmosfera sprawiła, że po skończeniu pracy nie wracaliśmy od razu do domu, tylko siadaliśmy pod ogrodową altaną, rozmawiając o florystyce, Europa Cup, trendach. A było z kim rozmawiać gdyż w Dołujach spotkało się wielu znakomitych florystów. Swoją pracę wykonała Mariola Milkaszewska, która przyjechała z Katarzyną Sikorą i Marią Sarnowską, poruszającą się na wietrze pracę wykonał znakomity Piotr Salachna i Rafał Piechocki.

Pośród gałęzi brzozy znaleźć można było pracę Miry Kwaśniewskiej, a obracają się można było zobaczyć wyplecioną z kocimiętki, subtelną suknię, autorstwa Natalij Učvatovej z Wilna. Swoją pracę z zasuszonych pędów miskantu i jesiennych owoców wykonał Rafał Staszczyk. Alina Sendłak użyła ogrodowej huśtawki by wprawić w ruch jej różaną instalację. Maja Felińska poprowadziła wzrok mnogością kul, a praca Joanny Chabierskiej była piękną zieloną wyplatanką. Landartowe prace z kory, siana, pędów goji i innych darów jesieni, wykonały trzy twórcze artystki-plastyczki: Aleksandra Gisges-Dalecka, Lilianna Borowska i Aldona Kunc. Ja z kolei wykorzystałem okrąg na trawniku pozostawiony przez ogrodowy basen, tworząc za pomocą łopaty i noża otwarty okrąg z pędów rdestu.
Każda z prac miała swój tytuł, jednak umieszczony z boku, dawał odwiedzającym szansę na odpowiedzenie sobie samemu na odwieczne pytanie: “Co artysta miał na myśli?”. Każdy z nas stawał w okolicach swojej pracy i podsłuchiwał tych interpretacji, zaskakując się często jak można spojrzeć i jaką głębię znaleźć w tym co stworzyliśmy.
II Plenerowa Wystawa Inspirowana Land Artem to wydarzenie w swoim rozmiarze kameralne, ale zarazem poziom przygotowania, reklamy, prowadzenia pełen jest profesjonalizmu, a plany robią się coraz większe.

Dla mnie jako bardzo istotnym elementem było docenienie florysty jako twórcy, a nie tylko wyrobnika przygotowującego kwiaty na zamówienie. W trakcie wydarzenia byliśmy cały czas w pobliżu swoich prac, rozmawiając, tłumacząc dlaczego tak a nie inaczej układają się elementy roślinne, skąd pomysł i inspiracja. Byliśmy połączeni z naszymi pracami, tworząc artystyczną całość.
Projekt „Landartowe spotkania”, otrzymał dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa (Fundusz Małych Projektów w ramach Programu Współpracy INTERREG V A Meklemburgia-Pomorze Przednie/Brandenburgia/Polska w Euroregionie Pomerania).




