30/04/2026 (aktualizacja: 01/05/2026)
Dzisiaj, 30 kwietnia, Zamek Książ oficjalnie otworzył swoje bramy dla tysięcy miłośników roślin. My mieliśmy ten przywilej, by odwiedzić zamkowe komnaty tuż przed oficjalnym startem, podglądając ostatnie szlify w kulminacyjnym momencie prac. To, co zobaczyliśmy, to nie tylko wystawa – to gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne i artystyczne, które udowadnia, że polska florystyka nie boi się skali.
Tegoroczny, 36. Festiwal Kwiatów i Sztuki odbywa się pod hasłem „Odyseja czasu”. Przez ostatnie dni ponad 80 florystów z całego kraju pracowało niemal bez przerwy, by wypełnić roślinami ponad 40 przestrzeni. Skala wydarzenia jest niespotykana – na miejsce przyjechało kilka tirów wypełnionych najwyższej jakości materiałem roślinnym.
Florystyczna elita w zamkowych murach
Za niezwykłe aranżacje, które od dziś możemy podziwiać, odpowiada pięć uznanych zespołów florystycznych. W tegorocznej edycji udział biorą:
- Stowarzyszenie Florystów Polskich
- Międzynarodowy Instytut Florystyczny
- Mistrzowska Szkoła Florystyczna Macieja Krzusa
- Polskie Towarzystwo Florystyczne
- Dolnośląski Zespół Szkół w Jaworze.
Dziedziniec w nowej odsłonie, czyli kwitnący taniec motyli
Jednym z największych wyzwań tradycyjnie stanowiła dekoracja zamkowego dziedzińca. W tym roku postawiono na trójwymiarowość i dynamikę, zrezygnowano natomiast z tradycyjnych dywanów kwiatowych z kwiatów ciętych, które w poprzednich latach, ze względu na wiatr i słońce, bywały nietrwałe. Zamiast nich, na dziedzińcu pojawiły się widowiskowe formy motyli.
O kulisach aranżacji tej przestrzeni oraz pracach wewnątrz zamku opowiedział nam Tomasz Max Kuczyński, dyrektor Międzynarodowego Instytutu Florystycznego:
W tym roku chcieliśmy stworzyć projekt trójwymiarowy, aby zupełnie oderwać się od płaszczyzny ziemi. Już w zeszłym roku robiliśmy podobne próby z formą feniksa, natomiast tym razem zależało nam na czymś zupełnie „latającym”, stąd motyw motyla. Jak to jednak w Zamku Książ bywa, projekty ewoluują. Kwiaty pojawiły się ostatecznie również na trawie, głównie z myślą o efektownych ujęciach z drona, bo same motyle prezentują się najlepiej z perspektywy widza na dziedzińcu. Musieliśmy jednak wyciągnąć wnioski z przeszłości: usypywanie tradycyjnych dywanów z ciętych tulipanów zupełnie się tu nie sprawdza ze względu na wiatr i wysoką temperaturę. Dlatego użyliśmy bardzo wysokiej jakości materiałów alternatywnych, które przetrwają cały festiwal. Wewnątrz zamku przygotowaliśmy m.in. korytarz inspirowany antykiem, sypialnię w stylu empire oraz sale poświęcone Wałbrzychowi, gdzie łączymy zieleń z motywami węgla i porcelany.
Siła w różnorodności
Zamek Książ to miejsce, gdzie spotykają się różne szkoły, techniki i spojrzenia na florystykę. Od rygorystycznego rzemiosła po artystyczną swobodę – ta różnorodność jest największym atutem wystawy, co podkreśla Marta Kondzielnik z Polskiego Towarzystwa Florystycznego:
Jako wieloletni obserwator tego festiwalu widzę, że jego najmocniejszą stroną jest różnorodność. Pracuje tu ponad osiemdziesięciu florystów z całej Polski i każdy wydobywa z siebie własną estetykę oraz autorski pomysł. Nad całością czuwają koordynatorzy, ale ostateczny odbiór ma być sukcesem komercyjnym i taką ideologię przyjął Zamek Książ. I to działa. W majowy weekend przyjeżdża tu ponad 50 tysięcy ludzi z całego kraju i Europy. Przyciąga ich nie tylko majówka, ale konkretny temat i skala dekoracji. W żadnym innym zamku czy miejscu użyteczności publicznej nie spotkamy takiej ilości kwiatów i tak szerokiego wachlarza technik. Chcemy, aby w tej „Odysei czasu” każdy odbiorca, bez względu na gust, znalazł coś, co go zachwyci.
Podróż przez epoki i jubileusz miasta
Hasło „Odyseja czasu” pozwoliło florystom na szeroką interpretację: od mroków średniowiecza, przez bogaty styl Empire i oświeceniowe projekty roślinne, aż po futurystyczne wizje. Wiele emocji budzą instalacje nawiązujące do księżnej Daisy oraz te dedykowane miastu.
W tym roku Wałbrzych świętuje swoje 600-lecie, co znalazło odzwierciedlenie w pracach wykorzystujących motywy zieleni, porcelany i węgla. To właśnie te detale sprawiają, że wystawa staje się wielowymiarową opowieścią o historii regionu.
Festiwal to także miejsce ważnych wydarzeń branżowych. W murach zamku odbywają się właśnie egzaminy grupy „Florysta”, co czyni to wydarzenie nie tylko atrakcją turystyczną, ale i kluczowym punktem w kalendarzu edukacyjnym polskiej florystyki.
Wystawa trwa od dziś do 3 maja. Zapraszamy do śledzenia naszej relacji, w której będziemy sukcesywnie pokazywać najciekawsze detale z tegorocznej „Odysei”.




