
Kwiaty przejścia. Co dobrze działa między końcem lata a pierwszą jesienią?
Końcówka sierpnia i pierwsze tygodnie września dają florystom wyjątkowo szerokie pole do pracy. Letnie kwiaty nie znikają jeszcze z rynku, a obok nich coraz częściej pojawiają się materiały, które zapowiadają jesień. To dobry moment, by nie wybierać między jednym sezonem a drugim, lecz świadomie je łączyć - wykorzystując kwiaty, które potrafią zmienić charakter kompozycji bez natychmiastowego przechodzenia w typowo jesienną kolorystykę.
31/08/2026 (aktualizacja: 31/08/2026)
Na przełomie sierpnia i września oferta hurtowa nadal może obejmować wiele typowo letnich pozycji. Royal FloraHolland w zestawieniach dotyczących sezonowych kwiatów wymienia między innymi dalie, lwie paszcze, astilbe, kosmosy, scabiosę czy ammi. Jednocześnie we wrześniu na rynku rośnie obecność produktów kojarzonych z późniejszą częścią sezonu: hortensji, chryzantem, traw, owocujących gałęzi i materiałów jagodowych.[1][2]
To właśnie ich połączenie daje ciekawy efekt.
Bukiet nie musi jeszcze wyglądać jesiennie. Może natomiast stracić typową letnią lekkość i dostać więcej struktury, ciężaru albo głębi.
Najciekawsze kompozycje przełomu sezonów często powstają nie z całkowicie nowego zestawu kwiatów, lecz z połączenia materiałów, które przez kilka tygodni występują na rynku równocześnie.
Dalia – kolor, ale przede wszystkim forma
Dalia jest jednym z najbardziej oczywistych kwiatów końca lata, ale nie musi prowadzić od razu do rustykalnej lub typowo jesiennej stylistyki.
Jej ogromną zaletą jest różnorodność form: od niewielkich, regularnych kwiatów po duże odmiany dekoracyjne. Dzięki temu może pełnić w kompozycji zupełnie różne funkcje.
W delikatnym bukiecie pojedyncza dalia może być mocnym punktem kompozycji. W większej pracy kilka kwiatów pozwala zbudować masę. W odmianach o ciemniejszych kolorach – śliwkowych, czerwonych czy bordowych – bardzo łatwo przesunąć bukiet w stronę jesieni bez używania pomarańczu czy brązu.
Dalie dobrze współpracują też z materiałami, które są jeszcze zdecydowanie letnie: kosmosem, scabiosą czy delikatnymi trawami.

Hortensja – naturalny pomost między sezonami
Hortensja cięta ma zupełnie inną rolę.
Nie buduje przede wszystkim linii, lecz objętość i tło dla pozostałych kwiatów. Jednocześnie wraz z postępem sezonu zmienia się charakter części dostępnych odmian i ich wybarwienie – pojawiają się bardziej złożone odcienie zieleni, różu, czerwieni czy fioletu.
We wrześniu 2025 Royal FloraHolland wskazywał hortensję jako jeden z produktów dobrze funkcjonujących w jesiennej sprzedaży aukcyjnej.[2] Dane za drugi kwartał 2026 pokazywały jednocześnie wzrost liczby sprzedanych hortensji ciętych o 9,5 proc. rok do roku, przy wzroście wartości sprzedaży o 7,3 proc.[3] Nie mówi to oczywiście, jak zachowa się produkt w konkretnej polskiej kwiaciarni, ale pokazuje jego mocną pozycję w europejskim handlu.
W praktyce florystycznej hortensja jest szczególnie użyteczna właśnie na granicy sezonów, bo dobrze łączy się zarówno z różami i eustomą, jak i z daliami, owocującymi gałęziami czy trawami.

Amaranthus – gdy bukiet potrzebuje ruchu
Amaranthus daje coś zupełnie innego niż dalia czy hortensja: wyraźny kierunek.
Zwieszające się odmiany można wykorzystać do budowania asymetrii, prowadzenia kompozycji w dół albo przełamania klasycznej, zwartej formy. Formy wyprostowane mogą z kolei wprowadzać bardziej graficzną linię.
Jego zaletą na początku jesieni jest także kolorystyka. Zielone odmiany pozwalają nadal utrzymać kompozycję po jaśniejszej stronie sezonu, natomiast ciemniejsze czerwienie i bordo bardzo szybko zmieniają jej charakter.
Amaranthus pozostaje też realnym elementem bieżącego rynku hurtowego – Royal FloraHolland klasyfikuje go razem z sezonową grupą kwiatów sprzedawanych na swoich aukcjach.[4]

Trawy – najmniejsza zmiana, która potrafi zmienić całość
Nie każdy „kwiat przejścia” musi być właściwie kwiatem.
Trawy ozdobne są jednym z najprostszych sposobów zmiany charakteru kompozycji. Royal FloraHolland odnotowywał ich rosnącą obecność wraz z początkiem jesiennej części sezonu.[1]
W bukiecie mogą dawać:
- lekkość bez typowo letniego charakteru,
- dodatkową wysokość,
- ruch,
- matową fakturę,
- kontrast wobec dużych, gładkich kwiatów.
To szczególnie ciekawe w zestawieniu z hortensją czy dalią. Duży, cięższy wizualnie kwiat dostaje dzięki trawie przestrzeń i ruch, a całość nie staje się od razu masywna.
Trawy pozwalają też wprowadzić sezonowość bez zmiany głównej palety kolorystycznej.

Owoce i jagody – jesień bez dosłowności
We wrześniu na aukcjach zaczyna rosnąć również znaczenie materiałów owocujących. Royal FloraHolland wskazywał między innymi Symphoricarpos, owoce róży, Viburnum, Callicarpa oraz owocujące pędy Crocosmii.[1][2]
To bardzo wdzięczna grupa dla florysty, bo wprowadza do kompozycji coś, czego nie daje kolejny pełny kwiat: inną skalę elementu i wyraźną strukturę.
Symphoricarpos może tworzyć miękkie, drobne skupiska. Callicarpa wnosi intensywny fiolet. Owoce róży dają charakterystyczną, sezonową linię. Viburnum pozwala z kolei budować bardziej naturalny, gałęziowy charakter kompozycji.
Nie trzeba ich używać dużo. Jeden pęd potrafi wyraźniej zmienić odbiór bukietu niż dodanie kolejnych kilku kwiatów w podobnej formie.

Chryzantema nie musi oznaczać późnej jesieni
Chryzantema jest w Polsce mocno obciążona skojarzeniem z listopadem, ale jej współczesny asortyment jest znacznie szerszy niż klasyczne kwiaty kojarzone z florystyką funeralną.
Santini, odmiany gałązkowe i bardziej nietypowe formy mogą pełnić funkcję drobnego wypełnienia, rytmu albo mocniejszego punktu kompozycji.
Na europejskim rynku jej znaczenie zaczyna rosnąć już we wrześniu. Royal FloraHolland wskazywał chryzantemy jako jedną z grup charakterystycznych dla początku jesiennej sprzedaży,[1] a dane za drugi kwartał 2026 pokazywały wzrost zarówno liczby sprzedanych chryzantem gałązkowych, jak i wartości ich sprzedaży w porównaniu z rokiem poprzednim.[3]
Dla kwiaciarni może być więc nie tylko „kwiatem na późną jesień”, ale jednym z materiałów pozwalających łagodnie przejść z sezonu letniego do kolejnego.

Co jeszcze zostawić z lata?
Nie warto zbyt szybko rezygnować z delikatniejszych kwiatów. Scabiosa, cosmos, astilbe, lwie paszcze czy późne odmiany letnich kwiatów mogą być właśnie tym elementem, który sprawi, że kompozycja z dalią, hortensją czy owocami nadal będzie wyglądała lekko.
To ważne, bo przejście sezonowe nie musi oznaczać natychmiastowego zwiększania wizualnego ciężaru wszystkich bukietów.
Dobrym rozwiązaniem może być zestawienie:
- hortensji z delikatnym kosmosem,
- dalii ze scabiosą i trawami,
- róż z amarantusem i owocującymi gałązkami,
- eustomy z hortensją i Symphoricarpos,
- chryzantemy santini z dalią i lekkim materiałem liniowym.
Nie są to gotowe receptury, ale przykłady pokazujące zasadę: jeden materiał może należeć jeszcze do lata, drugi już zapowiadać jesień.
Najciekawsza jest właśnie ta krótka chwila pomiędzy
Oferta na przełomie sierpnia i września ma coś, czego później już nie będzie – możliwość połączenia dwóch sezonów.
Za kilka tygodni część letnich produktów zacznie znikać albo ich podaż będzie mniejsza, a jesienne materiały przejmą większą część rynku. Teraz przez krótki czas można korzystać z obu grup jednocześnie.
Dlatego nie trzeba szukać jednego „kwiatu września”. Ciekawsze może być obserwowanie, które materiały właśnie się spotykają i jaką funkcję mogą pełnić w kompozycji.
Dalia może dać formę, hortensja masę, amaranthus kierunek, trawa ruch, a owocująca gałąź strukturę. I właśnie z takiego zestawienia może powstać bukiet, który nie wygląda już zupełnie letnio, ale jeszcze nie opowiada jesieni w najbardziej oczywisty sposób.

Źródła
1. Royal FloraHolland, Auctioneer’s column: The rise of autumn classics, 12.09.2025 – obserwacje dotyczące zmniejszającej się podaży typowo letnich produktów oraz wzrostu obecności chryzantem, traw ozdobnych, owoców, jagód i sezonowego materiału liściowego. (Royal FloraHolland)
2. Royal FloraHolland, Auctioneer’s column: Autumn in full swing on the clock, 26.09.2025 – informacje o wrześniowej sprzedaży hortensji, chryzantem oraz materiałów owocujących, w tym Symphoricarpos i Callicarpa. (Royal FloraHolland)
3. Royal FloraHolland, dane rynkowe za II kwartał 2026 – dla hortensji ciętej odnotowano wzrost liczby sprzedanych sztuk o 9,5 proc. r/r i wartości sprzedaży o 7,3 proc.; wzrost wolumenu i obrotu dotyczył również wybranych grup chryzantem. (Royal FloraHolland)
4. Royal FloraHolland, zestawienie grup aukcyjnych, 2026 – bieżąca klasyfikacja obejmuje m.in. dalie, kwiaty letnie, celosie, amaranthus, scabiosę, Viburnum i inne sezonowe grupy używane w handlu kwiatami ciętymi. (Royal FloraHolland)



