Za kilka lat Twój klient może nie wejść do kwiaciarni. Najpierw zapyta AI

Sztuczna inteligencja coraz częściej pomaga klientom nie tylko szukać produktów, ale też określać, czego właściwie potrzebują. W przypadku kwiatów może to oznaczać zmianę całego procesu zakupowego - od wyboru gotowego bukietu do rozmowy o osobie, okazji i oczekiwanym efekcie. Jak wpłynie to na pracę florystów i sposób, w jaki klienci będą trafiać do kwiaciarni?

20/07/2026 (aktualizacja: 20/07/2026)

Przez lata internet był miejscem, w którym klienci szukali produktów i inspiracji. Korzystali z wyszukiwarek, przeglądali sklepy internetowe, oglądali zdjęcia w mediach społecznościowych i porównywali dostępne oferty. Podobnie wyglądał proces zakupu kwiatów – punktem wyjścia był najczęściej konkretny produkt, styl bukietu albo okazja.

Rozwój sztucznej inteligencji zaczyna stopniowo zmieniać ten model. Coraz częściej użytkownicy nie wpisują już nazwy produktu, lecz opisują sytuację, dla której szukają rozwiązania. Zamiast pytać o „bukiet do 200 zł”, prowadzą rozmowę: „Szukam prezentu dla kobiety, która lubi naturalne wnętrza i delikatne kolory” albo „Potrzebuję eleganckiego bukietu na pierwsze spotkanie z ważnym klientem”.

Zmienia się nie tylko narzędzie, z którego korzystają konsumenci, ale przede wszystkim sposób podejmowania decyzji. Punktem wyjścia przestaje być produkt, a staje się potrzeba, emocja lub kontekst zakupu.

Według badań McKinsey 71% klientów oczekuje dziś spersonalizowanych doświadczeń zakupowych, a 76% deklaruje frustrację, gdy ich nie otrzymuje. Personalizacja staje się standardem współczesnego handlu, a rozwój modeli językowych sprawia, że oczekiwanie indywidualnego podejścia zaczyna obejmować również proces wyszukiwania i wyboru produktów.

Klient coraz rzadziej zaczyna od nazwy kwiatu. Coraz częściej zaczyna od okazji, osoby i efektu, który chce osiągnąć.

Od katalogu produktów do rozmowy

Zmianę tę dostrzegają również analitycy rynku. W najnowszych raportach McKinsey coraz częściej pojawia się pojęcie agentic commerce, opisujące model zakupów, w którym sztuczna inteligencja pełni rolę asystenta pomagającego zrozumieć potrzeby klienta, porównać dostępne rozwiązania i zawęzić wybór do tych, które najlepiej odpowiadają konkretnej sytuacji.

To istotna różnica. Przez lata handel internetowy opierał się głównie na wyszukiwaniu produktów i filtrowaniu ofert. Modele językowe działają inaczej – analizują znaczenie całego pytania, uwzględniając kontekst, preferencje i cel zakupu. Dzięki temu klient nie musi wiedzieć, jakiego produktu szuka. Wystarczy, że potrafi opisać swoją potrzebę.

Branża florystyczna jest szczególnie interesującym przykładem takiej zmiany. Zakup kwiatów rzadko wynika wyłącznie z parametrów produktu. Znaczenie mają relacje między ludźmi, charakter okazji, budżet, styl czy emocje, które ma wywołać kompozycja. Są to elementy, które trudno zamknąć w prostych filtrach wyszukiwarki, natomiast znacznie łatwiej opisać podczas rozmowy.

Pierwsze przykłady już działają

Choć może się wydawać, że to dopiero wizja przyszłości, pierwsze rozwiązania wykorzystujące taki model zakupów są już dostępne.

Jednym z przykładów jest platforma Fleurate z Hongkongu, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do pomocy w wyborze bukietu. Klient nie rozpoczyna zakupów od przeglądania katalogu gotowych kompozycji. Może skomponować własny bukiet – wybrać kwiaty, dodatki, opakowanie – by otrzymać wycenę i wizualizację. Może też wybrać inną opcję – tzw. “Zaskocz mnie” – tutaj odpowiada na pytania dotyczące okazji, osoby, którą chce obdarować, czy kolorystyki. Na tej podstawie sztuczna inteligencja pomaga dobrać styl kompozycji, którą przygotowuje florysta.

Technologia przejmuje tu przede wszystkim pierwszy etap procesu zakupowego – pomaga klientowi uporządkować potrzeby i sprecyzować oczekiwania jeszcze przed złożeniem zamówienia.

AI nie zastępuje florysty. Pomaga klientowi wcześniej określić, czego naprawdę szuka.

To dopiero początek zmian, ale już dziś widać, że wpływ sztucznej inteligencji nie ogranicza się do tworzenia obrazów czy pisania tekstów. Zaczyna obejmować sposób, w jaki konsumenci podejmują decyzje zakupowe. W kolejnych latach może to wpłynąć nie tylko na sprzedaż internetową, lecz także na codzienną pracę kwiaciarni. To zjawisko jest już widoczne w doświadczeniach samych florystów, którzy coraz częściej spotykają się z klientami korzystającymi z narzędzi AI jako źródła inspiracji i pomocy przy wyborze kompozycji.

Fleurate pozwala zamówić bukiet na podstawie zainteresowań, osobowości i okazji, zamiast wybierać gotową kompozycję. Źródło: Fleurate.com

AI nie zawsze rozumie kwiaty

Rozmowa ze sztuczną inteligencją ma jednak swoje ograniczenia. Choć modele językowe potrafią sprawnie analizować kontekst i proponować pomysły, nie posiadają doświadczenia florysty ani wiedzy o rzeczywistej dostępności materiału roślinnego. Korzystają z informacji znalezionych w internecie, zdjęć i opisów, które nie zawsze odpowiadają realiom pracy kwiaciarni.

Najlepiej widać to w dyskusjach prowadzonych przez samych florystów. Na międzynarodowych forach branżowych i w serwisie Reddit coraz częściej pojawiają się przykłady klientów, którzy przychodzą do kwiaciarni z wizualizacjami wygenerowanymi przez AI. Problem polega na tym, że część takich projektów trudno lub wręcz niemożliwe jest wykonać.

Nie chodzi wyłącznie o fantazyjne kształty czy nierealne kolory kwiatów. Sztuczna inteligencja nie uwzględnia sezonowości, dostępności odmian, trwałości materiału ani zasad konstrukcji kompozycji. Potrafi połączyć w jednym bukiecie gatunki kwitnące w różnych porach roku albo zaproponować rozwiązania, które dobrze wyglądają na obrazie, lecz nie sprawdzają się w praktyce.

Dla florystów nie jest to nowa sytuacja. Już wcześniej podobny wpływ wywierały media społecznościowe, zwłaszcza Pinterest i Instagram, gdzie klienci przynosili zdjęcia aranżacji często wykonanych na potrzeby sesji fotograficznych. Różnica polega na tym, że dziś inspiracje nie muszą już pochodzić z istniejących realizacji. Mogą zostać stworzone w kilka sekund na podstawie krótkiego opisu.

Sztuczna inteligencja potrafi stworzyć obraz idealnego bukietu. Nie zawsze potrafi stworzyć bukiet, który da się wykonać.

Nowe wyzwanie dla florystów

To nie oznacza, że AI staje się konkurencją dla florystów. Paradoksalnie może jeszcze bardziej podkreślić znaczenie ich wiedzy i doświadczenia.

Klient, który przychodzi z wygenerowaną wizualizacją, nadal potrzebuje specjalisty, który oceni, czy dana kompozycja jest możliwa do wykonania, zaproponuje odpowiednie zamienniki i wyjaśni, jak sezonowość lub trwałość poszczególnych gatunków wpłynie na końcowy efekt. Zmienia się więc nie sam proces tworzenia bukietu, lecz punkt, od którego rozpoczyna się rozmowa.

Jeszcze kilka lat temu florysta pomagał klientowi wyobrazić sobie efekt końcowy. Coraz częściej będzie musiał pomóc ocenić, czy obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję ma szansę stać się rzeczywistą kompozycją.

Może to wymagać nowych kompetencji komunikacyjnych. Nie wystarczy powiedzieć, że „tak się nie da”. Znacznie ważniejsze stanie się pokazanie, dlaczego dane rozwiązanie nie będzie trwałe, dlaczego określone kwiaty nie są dostępne w danym sezonie lub jak osiągnąć podobny efekt innymi środkami.

Rola florysty nie maleje. Zmienia się moment, w którym jego wiedza staje się najważniejsza.

Co to oznacza dla kwiaciarni?

Zmiana sposobu podejmowania decyzji przez klientów może mieć konsekwencje wykraczające poza sam wybór bukietu. Jeżeli coraz więcej osób będzie rozpoczynało zakupy od rozmowy ze sztuczną inteligencją, zmieni się również sposób, w jaki trafiają do konkretnych firm.

Przez ostatnie dwie dekady kwiaciarnie uczyły się funkcjonować w świecie wyszukiwarek internetowych. Ważne stały się strony internetowe, pozycjonowanie, opinie klientów czy obecność w mediach społecznościowych. Wszystkie te działania miały zwiększyć szansę, że klient sam odnajdzie daną kwiaciarnię.

Modele językowe wprowadzają kolejny etap. Coraz częściej nie pokazują użytkownikowi długiej listy wyników, lecz proponują jedną lub kilka rekomendacji wraz z uzasadnieniem. Dla klienta jest to wygodniejsze, ponieważ skraca drogę od pytania do decyzji.

Nie oznacza to, że tradycyjne wyszukiwarki znikną. Bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym będą stopniowo uzupełniane przez narzędzia AI. Już dziś Google rozwija funkcje oparte na sztucznej inteligencji, podobny kierunek obrały Microsoft, OpenAI czy Perplexity. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach coraz więcej decyzji zakupowych będzie poprzedzonych rozmową z inteligentnym asystentem.

Widoczność może oznaczać coś więcej niż pozycję w Google

To rodzi nowe pytania również dla właścicieli kwiaciarni. Jeżeli klient zapyta AI: „Poleć dobrą kwiaciarnię we Wrocławiu, która specjalizuje się w nowoczesnych bukietach i ma dobre opinie”, od czego będzie zależała odpowiedź?

Dziś nie ma jeszcze jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Wiadomo jednak, że modele AI korzystają z wielu źródeł informacji jednocześnie. Znaczenie mają treści publikowane na stronach internetowych, opinie klientów, dane z map, spójność informacji o firmie czy wiarygodność źródeł, z których model czerpie wiedzę.

Oznacza to, że dobra reputacja w internecie zaczyna pełnić jeszcze ważniejszą rolę niż dotychczas. Liczyć się będzie nie tylko to, czy firma jest obecna w sieci, ale również czy dostarcza informacji, które sztuczna inteligencja uzna za wiarygodne i pomocne.

Klient może nadal wybierać kwiaciarnię. Coraz częściej zrobi to jednak spośród propozycji przygotowanych przez AI.

Doświadczenie pozostaje przewagą

Wbrew obawom wielu osób trudno wyobrazić sobie, aby sztuczna inteligencja zastąpiła florystę. Potrafi szybko wyszukiwać informacje, analizować potrzeby czy tworzyć inspiracje, ale nie oceni jakości świeżych kwiatów po dostawie, nie zaproponuje zamienników wynikających z aktualnej dostępności ani nie wykona kompozycji.

Może natomiast zmienić oczekiwania klientów. Osoby przychodzące do kwiaciarni będą coraz lepiej przygotowane do rozmowy. Część z nich przyjdzie z gotowym pomysłem, inni z wizualizacją lub listą oczekiwań przygotowaną przez AI. W takiej sytuacji przewagą florysty stanie się nie tylko umiejętność wykonania bukietu, ale również zdolność przełożenia tych oczekiwań na rozwiązanie możliwe do wykonania i dopasowane do rzeczywistej sytuacji.

Być może właśnie dlatego rozwój sztucznej inteligencji nie powinien być postrzegany wyłącznie jako technologiczna ciekawostka. To przede wszystkim kolejny etap zmian w sposobie kupowania – podobnie jak wcześniej handel internetowy czy media społecznościowe zmieniły sposób wyszukiwania produktów i kontaktu z klientami.

Nie wiadomo jeszcze, jak szybko te zmiany obejmą rynek florystyczny. Można jednak założyć, że klienci nie będą oddzielać tej branży od pozostałych. Jeżeli przyzwyczają się do rozmowy ze sztuczną inteligencją podczas planowania podróży, wyboru restauracji czy zakupu sprzętu elektronicznego, z czasem będą oczekiwali podobnego sposobu podejmowania decyzji również przy wyborze kwiatów.

Historia handlu pokazuje, że największe zmiany często zaczynają się poza daną branżą. Pytanie nie brzmi, czy dotrą do kwiaciarni, ale kiedy i w jakim stopniu wpłyną na decyzje klientów.


Źródła

  1. McKinsey & CompanyWhat is personalization? (2023) (McKinsey & Company)
  2. McKinsey & CompanyThe Agentic Commerce Opportunity: How AI Agents Are Ushering in a New Era for Consumers and Merchants (2025) (McKinsey & Company)
  3. McKinsey & CompanyEurope’s Agentic Commerce Moment: Decision Influence Is Here; Execution Is Coming (2026) (McKinsey & Company)
  4. McKinsey & CompanyRewiring Retail in Europe: The AI Imperative (2026) (McKinsey & Company)
  5. Fleurate – https://fleurate.com/
Forum Kwiatowe
Forum Kwiatowe

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl