13/04/2012 (aktualizacja: 12/04/2026)
Dwa razy do roku hurtownia Terra Bleiswijk organizuje pełne inspiracji wieczory dla florystów. Tegoroczna wiosenna edycja stała pod znakiem lepszego poznania sprzedawanych produktów i otrzymała nazwę „Jaka jest Twoja opowieść?” Dzięki możliwości osobistego kontaktu z hodowcami kwiatów w specjalnie przygotowanych „speakcorners” floryści mieli okazję wysłuchania interesujących historii dotyczących kwiatów. Oprócz szeroko zaprezentowanych przez Flora Holland „Nowości” mogliśmy podziwiać wiosenno-świąteczne kreacje holenderskiego mistrza florystyki 2008 Ruud’a Hazelaar’a
Tegoroczny temat spotkania w Bleiswijk był nieprzypadkowy. Sprzedaż kwiatów ciętych i doniczkowych przez kwiaciarnie i centra ogrodnicze stanowi 60% ogólnej sprzedaży w Holandii. Niestety te dwa kanały sprzedaży stoją pod ogromną presją konkurencji z sieciami, które z roku na rok sprzedaje coraz więcej kwiatów. Te niepokojące statystyki przyczyniły się do utworzenia przez Flora Holland specjalnego działu Krajowego Rynku, którego zadaniem jest promocja i stymulacja sprzedaży przez kwiaciarnie i centra ogrodnicze. Bronią w walce z „sieciówkami” jest hodowla interesujących odmian kwiatów, dobra informacja klienta o produkcie dzięki dobrej znajomości produktu przez florystę czy pracownika centrum ogrodniczego.
Jak sami wiecie dobre historyjki lub rzeczowe informacje o kwiatach ciętych lub doniczkowych są bardzo przydatne w prowadzeniu handlu. Dziś przytoczę jedną o ciętej hortensji.
Wracając do historii o hortensji to dowiedziałam się, że jej hodowla od niedawna przebiega w dwóch etapach. Z pierwszego etapu mamy hortensję tzw. „fresh” a z drugiego „classic”. Kwiaty z 1-ego etapu do dostania są od połowy lutego i mają intensywniejsze kolory niż z etapu 2-ego. Hortensja „classic” do kupienia jest od końca 2-ego kwartału i charakteryzuje się „zzieleniałymi” kolorami. Mam na myśli, że brzegi kwiatu posiadają zielony kolor co daje efekt np. zzieleniałego różu. TYLKO HORTENSJA Z 2-EGO ETAPU NADAJE SIĘ DO ZASUSZENIA!
Dodatkową atrakcją wieczoru był Ruud Hazelaar, który nie dał się skusić na hortensję „fresh” i wykonał interesujące kreacje z sezonowych produktów. Tak jak wielu florystów również Ruud stara się zachowywać sezonowość w swoich pracach.
Krótko wspomnę jeszcze o wydarzeniu, któremu mogłam przyjrzeć się z bliska, z udziałem Ruud’a, kilku firm oraz władz regionu Westland. To świetny przykład network-u gdzie tym razem wszyscy pracowali charytatywnie ale nie zapominajmy, że wspólna praca charytatywnie zawiązuje więzy między firmami i owocuje współpracą B2B (Business to Business) gdzie przykładem jest praca Ruud’a dla Westland w Izraelu nad Kwiatowym-show Haifa, niecharytatywnie oczywiście.
To już druga edycja warsztatów florystycznych z Hazelaar-em. Pierwsza miała miejsce przed świętami Bożego Narodzenia i przyczyniła się do zbiórki kwoty 26.300 € na rzecz KWF fundacji leczenia nowotworów. Tegoroczna Wielkanocna edycja zebrała 28.750 € na rzecz tej samej fundacji. „To były dość intensywne wieczory, 8 sesji z 58 kursantami każdego wieczoru! Bez moich asystentów Króliczków nie dałbym rady” podkreśla Ruud „Na pewno było warto. Wszyscy dobrze bawiliśmy się i każdy wrócił do domu z własną dekoracją świateczną” Każdy uczestnik warsztatów zapłacił 45 € za możliwość uczestniczenia w warsztatach, poczęstunku wyłącznie z lokalnych produktów zakrapianego Westland-owymi winami i piwem. Na koniec każdego wieczoru były urządzane licytacje zafundowanych przez sponsorów przedmiotów czy atrakcji typu np. przelot samolotem, oczywiście, nad Westland. Już za 30 € można było kupić prawdziwego Hazelaar’a, mam na myśli jego florystyczne kreacje 😉
Pozdrawiam i oczywiście holenderskie „doei”.
Anka



