Monika Kudłacz: „Niedosyt wiedzy u florysty to bardzo cenne zjawisko”

Monika Kudłacz od lat uczy florystyki i sama podkreśla, że w tym zawodzie nauka właściwie się nie kończy. W rozmowie wracamy do tego, czego florystom najczęściej brakuje w praktyce, jak wybierać dobre miejsce do nauki i dlaczego porządek na stanowisku potrafi mieć większe znaczenie, niż się wydaje.

13/04/2021 (aktualizacja: 27/09/2026)

Rozmowę z Moniką Kudłacz przeprowadziliśmy w kwietniu 2021 roku. Dziś wracamy do niej nieprzypadkowo. Monika ponownie prowadzi zajęcia na Studiach Podyplomowych Florystyka Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, a wiele z tego, o czym mówiła pięć lat temu – o praktyce, potrzebie ciągłego rozwoju i wyborze dobrej szkoły – nie straciło na aktualności.


ForumKwiatowe.pl: Skąd trafiają do Ciebie osoby, które chcą się dalej uczyć florystyki?

Monika Kudłacz: Źródła są różne. Zawsze rozmawiam z osobami, które przychodzą na szkolenia, i pytam, jak do mnie trafiły. Stara, dobra poczta pantoflowa działa znakomicie. Są osoby, którym ktoś polecił mnie albo moje szkolenia, są pracownicy kwiaciarni wysyłani przez swoich szefów, ale jest też grupa, która trafia dzięki Facebookowi i innym mediom społecznościowym.

Łatwo jest zamienić zainteresowanie w uczestnika szkolenia?

Samo zainteresowanie profilem nie jest jeszcze takie trudne. Znacznie więcej pracy wymaga późniejsza komunikacja i dotarcie do osób, które rzeczywiście zostaną uczestnikami warsztatów. Dużo zależy od tego, ile czasu temu poświęcam, jak bardzo się angażuję i jakich metod używam.

Florysta kończy szkołę, dostaje dyplom, a jednak często nadal czuje niedosyt. Czego szuka później na kolejnych kursach?

Trzeba rozróżnić kilka grup. Są osoby pracujące na co dzień w kwiaciarniach czy pracowniach. Mają ciągły kontakt z roślinami, ale mimo wcześniejszej edukacji nadal trafiają na problemy techniczne i nowe wyzwania.

Jest też duża grupa osób, które zajmują się kwiatami tylko okazjonalnie. Mają mniej praktyki, więc ich proces uczenia się jest dłuższy.

Są wreszcie ludzie z kilku- czy kilkunastoletnim doświadczeniem, którzy nigdy nie usystematyzowali swojej wiedzy. Zdarza się, że przychodzą nawet na kurs pierwszego stopnia, żeby uporządkować podstawy i uzupełnić braki. To nie jest żadne cofanie się. Z takich zajęć również można bardzo dużo wynieść.

Niedosyt wiedzy u florysty jest bardzo cennym zjawiskiem.

Czyli dyplom nie kończy edukacji?

Absolutnie nie. Florysta powinien mieć świadomość, że jego edukacja się nie kończy. Branża cały czas się rozwija. Pojawiają się nowe materiały i techniki, zmienia się sposób pracy. Dzisiaj kwiaty układa się inaczej niż kilkanaście lat temu, kiedy ja zaczynałam.

Pracujesz również z osobami, które mają już doświadczenie zawodowe. Jakie braki najczęściej u nich widzisz?

To bardzo indywidualna sprawa. Poziom świadomości florystycznej jest dziś już na tyle wysoki, że rzadko spotykam osobę mającą doświadczenie z roślinami, która nie zna podstawowych technik.

Jest jednak coś, co zaskakuje mnie właściwie na każdych warsztatach: brak organizacji przestrzeni pracy.

Porządek na blacie, odkładanie narzędzi na miejsce, dbanie o materiał roślinny – bardzo tego pilnuję. W kwiaciarni, szczególnie kiedy pracuje kilka osób i pojawia się presja czasu, dobrze zorganizowane stanowisko przekłada się bezpośrednio na szybkość i sprawność pracy.

Co powiedziałabyś osobie, która dopiero zastanawia się nad nauką florystyki?

Na zachętę mogę powiedzieć, że jest to ciężka praca. Fizycznie wymagająca, ale też obciążająca psychicznie, bo często pracujemy pod presją czasu i w stresie.

Sama czasami przypominam sobie i ludziom, z którymi pracuję przy realizacjach, że pracujemy tylko z kwiatami. Bardzo poważnie traktuję swoją pracę, ale trzeba też wiedzieć, gdzie złapać trochę dystansu.

A jak wybrać szkołę albo osobę, od której chcemy się uczyć?

Dzisiaj mamy ogromną ilość informacji. Są też ludzie, którzy przeszli już określoną drogę edukacyjną, więc warto ich pytać.

Trzeba znaleźć miejsce, które daje wiedzę, ale też takie, w którym dobrze się czujemy. Nie mogę powiedzieć: „wszyscy przychodźcie do mnie”, bo czasem po prostu nie będzie między nami chemii.

Człowiek najlepiej rozwija się w warunkach, które mu odpowiadają. Dlatego warto dobierać szkoleniowca również osobowościowo. Nie chodzi tylko o wynik i opanowanie rzemiosła. Nauka może być również dobrym, przyjemnie spędzonym czasem.

Forum Kwiatowe
Forum Kwiatowe

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl