19/11/2025 (aktualizacja: 13/04/2026)
Koniec października to dla branży florystycznej czas wyciszenia po gorących tygodniach przygotowań do święta Wszystkich Świętych. Teraz floryści mogą wreszcie odetchnąć. To też dobry moment, by spojrzeć na chryzantemę z innej perspektywy – jako na kwiat, który związany jest z florystyką nie tylko w kontekście listopadowego święta.
Nowe spojrzenie na chryzantemę
Florystyka odeszła od traktowania jej jako kwiatu żałobnego. W centrum uwagi znalazły się jej atuty: trwałość, bogactwo barw, form i tekstur. Dzięki temu chryzantema przestała być kwiatem używanym wyłącznie do kompozycji nagrobnych. Dziś chryzantemy w bukiecie, aranżacjach do wnętrz czy innych stylizacjach stały się kwiatami powszechnie stosowanymi i to nie tylko jako tło, ale również jako centralny punkt kompozycji.

Co wyróżniało ostatnie sezony
1. Odwaga w kolorze i formie
W ostatnich latach można było zauważyć znacznie większą różnorodność odmian. Obok klasycznych kulistych form pojawiły się chryzantemy o dużych pojedynczych kwiatach, a także odmiany w nieoczywistych barwach – pastelowych, brzoskwiniowych czy łososiowych.
Coraz większą popularność zyskują też chryzantemy o płatkach przypominających dalie lub gerbery, które wnoszą do kompozycji lekkość i nowoczesność.
2. Mieszanie kontekstów
Chryzantemy w bukietach ślubnych, jesiennych aranżacjach czy dekoracjach wnętrz pojawiają się obok róż, eustom, hortensji i traw. Zestawienia, które jeszcze kilka sezonów temu uznawano za odważne, dziś wyglądają świeżo i profesjonalnie.



3. Powrót chryzantem doniczkowych do wnętrz
Miniaturowe i kompaktowe odmiany znów stały się popularne – tym razem nie tylko na tarasach. Chryzantemy doniczkowe coraz częściej zdobią wnętrza domów, stoliki kawowe i parapety. W mediach społecznościowych coraz częściej widać stylizacje z chryzantemami ustawionymi na stołach, komodach czy parapetach – w donicach z ceramiki, gliny lub betonu. To pokazuje, że chryzantemy doniczkowe zyskały zupełnie nowe życie. Producenci wciąż poszukują nowych pomysłów na zainteresowanie, na przykład oferując chryzantemy doniczkowe w wersji farbowanej – jak te z grupy Decorum (Lion Plants), na zdjęciach poniżej:


Zmiana symboliki
Ostatnie lata pokazały, że floryści coraz bardziej świadomie pracują z emocjami i znaczeniami, jakie niosą kwiaty. Chryzantema przestała być postrzegana wyłącznie jako „kwiat żałobny”. W bukietach mieszanych, dzięki bogactwu barw i form, potrafi dziś wyrażać zupełnie inne emocje – przyjaźń, radość i pogodę ducha, dopasowując się do kontekstu i nastroju okazji.

Edukacja i estetyka
Nowe podejście do chryzantem jesiennych to efekt wielu działań. Ważną rolę odegrały pokazy florystyczne, warsztaty, kampanie promujące nowe odmiany takie jak, a także media branżowe, które konsekwentnie pokazują chryzantemę w nowym świetle. Jak przyznaje wielu florystów, klienci coraz częściej reagują pozytywnie na chryzantemy w bukiecie – nie kojarzą ich już wyłącznie z cmentarzem.


Co dalej z chryzantemą?
Po sezonie 2025 można powiedzieć jedno – chryzantema odzyskała równowagę między tradycją a nowoczesnością. Nadal jest nieodłącznym elementem 1 listopada, ale już nie ogranicza się tylko do tego dnia.
Z pewnością czeka nas więcej śmiałych zestawień, większe wykorzystanie chryzantem ciętych w codziennej florystyce, a producenci będą nas zaskakiwać nowymi interesującymi odmianami.
Chryzantema jesienna przestała być „kwiatem jednego dnia” i wróciła do florystyki w pełnym wymiarze – jako kwiat dekoracyjny, symboliczny i użytkowy. To także dowód na dojrzałość branży, która potrafiła odczarować najbardziej polski z kwiatów, nie tracąc jego tożsamości. Jak widać tradycja i nowoczesność mogą współistnieć harmonijnie i w jednym bukiecie.




