Zatrzymajmy się na chwilę…
Jakiś ruch na Rynku miasta. Przed ratuszem stawiają scenę, za teatrem rozkładają się małe straganiki. Rzemieślnicy, artyści i kupcy zapełniają wyrobami drewniane domki. Ceramiczne anioły i gliniane misy, lawendowe potpourri, pięknie rzeźbione obrazy. Mnóstwo kolorów. I ten zapach… Zapach chleba,…








