Zdobycie dyplomu mistrza florystyki jest zawsze wielkim przeżyciem. Dla florystów zdanie tego egzaminu należy do najważniejszych wydarzeń w karierze zawodowej, trudno się więc dziwić, że towarzyszą mu pracochłonne przygotowania i wiele stresu. Dla nauczyciela jest to również ważny moment, ponieważ następuje podsumowanie jego pracy, wysiłku oraz energii, którą włożył w przygotowanie swoich uczniów. Dlatego z wielką ciekawością przyglądamy się egzaminom mistrzowskim, a raczej wystawie prac uczniów, bo w takiej właśnie formie są one organizowane. Dzięki temu każdy może stworzyć sobie pewien obraz tego, czego uczniowie dowiedzieli się w trakcie swojej nauki oraz jaki potencjał w nich tkwi.

W ubiegły weekend mieliśmy okazję zobaczyć aż dwie wystawy prac egzaminacyjnych: Akademii Florystycznej Marioli Miklaszewskiej oraz Szkoły Florystycznej Małgorzaty Niskiej. Dziś prezentujemy fotorelację z egzaminu uczniów Marioli Miklaszewskiej, który odbył się w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie. Do egzaminu podeszło 11 osób: Urszula Asanowicz, Ewa Bugaj, Joanna Chabierska, Zbigniew Dziwulski, Arletta Lembowicz, Małgorzata Mazurek, Ewa Nowicka, Katarzyna Rduch, Maria Sarnowska, Marzena Struska i Dominika Wolna.

Każdy ze zdających wykonał pięć prac, a właściwie sześć, ponieważ w ramach jednego zadania należało wykonać dwa bukiety. Pomysł na to ostatnie zadanie (którego tytuł brzmiał „Spod Strzech na Salony”) wydaje się być bardzo ciekawy, ponieważ obydwa bukiety miały być wykonane z tego samego materiału roślinnego. Różnica między nimi polegała na tym, że jeden bukiet miał mieć kontur zamknięty, a drugi kontur otwarty. Oraz na tym, że w tym pierwszym bukiecie miało się znaleźć 20% materiału polnego lub ogrodowego i 80% materiału szlachetnego, a w drugim proporcja ta była odwrotna. Ten ciekawy „eksperyment” pokazał, jak zmienny efekt można uzyskać wykorzystując te same gatunki roślin. Oprócz bukietu w dwóch wersjach należało także wykonać pracę – niespodziankę. Nie było to jednak zadanie, w którym florysta ma „od ręki” wykonać kompozycję z nieoczekiwanego materiału, ale praca, która miała zaskoczyć sędziów, a tytuł zadania brzmiał „Zaskocz Świat”. Na egzaminie pojawiło się również zadanie z geometrii roślinnej pt. „Kwadratura Koła”, czyli aranżacja w której dominującą formą miało być koło. Była też dekoracja głowy dla wybranki króla („Zaślubiny”) oraz oczywiście praca dyplomowa, którą był obiekt eklektyczny pod tytułem: „Gonisz Królika, Pojmujesz Króla…”.

Egzamin zdali wszyscy przystępujący uzyskując tym samym tytuł mistrza florystyki. Prace oceniała międzynarodowa komisja w skład której weszli: Anna Nizińska, Monika Kudłacz, Simon Ogrizek oraz Jaap Ensink, który był przewodniczącym jury. Egzamin oceniany był 100 punktowej skali zgodnie z zasadami ustalonymi przez FLORINT. Najwięcej punktów w klasyfikacji generalnej uzyskali:

  1. Joanna Chabierska
  2. Katarzyna Rduch
  3. Ewa Bugaj

Nowych mistrzów zapytaliśmy o ich wrażenia z egzaminu, o to czym się inspirowali i co sądzą na temat zadań egzaminacyjnych. Byliśmy również ciekawi jak Monika Kudłacz, jedna z sędziów, ocenia wystawę i poziom prac zdających. Oto co usłyszeliśmy:

To co było wyjątkowe i ciekawe to to, że egzamin odbywał się w przestrzeni zamkowej i praca dyplomowa nawiązywała do tego miejsca. Innymi pracami uczestnicy też nawiązywali do królewskich symboli, kolorów i roślin, do form panujących, więc było to bardzo spójne. To było dla mnie novum. Natomiast jeśli chodzi o poziom to, jak zwykle, w grupie która liczy kilkanaście osób, poziom jest zróżnicowany, a ambicje są różne. Wewnątrz jednego stanowiska prace jednego uczestnika też się różnią stopniem dopracowania, więc to jest przekrój. Aczkolwiek jest to poziom europejski, nie jest to poziom imprezy lokalnej. Zapraszam wszystkich do obejrzenia prac i przeanalizowania pierwszych trzech miejsc. Od kuchni sędziowskiej wyglądały one tak samo dobrze, jak dla odbiorcy, który nie ma pojęcia o zapleczu, co jest oceniane. Prace te były dobre rzemieślniczo i wizualnie, mam więc nadzieję, że ocena sędziowska współgrała z odbiorem widza oglądającego wystawę.

Monika Kudłacz

Egzamin o tytuł mistrza florystyki mieliśmy zaszczyt zdawać w Arkadach Kubickiego. Towarzyszyły mi ogromna radość i satysfakcja, gdyż na pięć konkurencji (zadań) w czterech zdobyłam pierwsze miejsce, więc to szalony sukces, tak obronić tytuł mistrza. Zawdzięczam to mojej wspaniałej nauczycielce Marioli Miklaszewskiej i Piotrowi Salachnie, że zasiał we mnie tą miłość do kwiatów. Zawsze poszukuję ciekawych i oryginalnych roślin do moich prac by zaciekawić nimi innych.

Joanna Chabierska

Wszystkie moje prace wywołały u mnie dużo emocji ze względu na to, że tematy były dziwne, nieoczywiste. Założyłam sobie ideę, że każda z moich prac będzie przedstawiać część mojego życia. Z racji tego, że hoduję ptaki i zbieram pióra, to w każdej mojej pracy pojawiły się pióra. Najwięcej ich użyłam w nakryciu głowy, które zgodnie z tematem miało być dla przyszłej żony króla. Moją interpretacją była królowa indian. Robiąc tę pracę miałam dreszcze na rękach i ciarki na plecach, bo sprawiało mi to tyle radości. Nie spodziewałam się, że robiąc coś takiego będę miała w sobie tyle emocji. Ta praca dała mi wiele satysfakcji. Trudniejsza była dla mnie „Kwadratura koła”, ponieważ początkowo nie miałam na nią pomysłu. Raczej nie lubię nowoczesnych prac, ciężko mi je robić. Pewnej nocy wymyśliłam sobie, że jeżeli to ma być jakaś część mnie, to zrobię cząsteczkę, dosłownie. W tej pracy widać ewidentnie kropki i kreski – atomy i wiązania, które je łączą.

Katarzyna Rduch

Pochodzę z Lubelszczyzny, gdzie wychowywałam się wśród pięknej natury, z którą żyję w zgodzie. To ona jest moją inspiracją. Staram się czerpać z niej jak najwięcej. Również w moich pracach dyplomowych wykorzystałam możliwie najwięcej elementów naturalnych, które zebrałam z pół i łąk. Florystykę traktuje nie tylko jako moją pracę, ale przede wszystkim pasję. Mam artystyczną duszę, którą mogę wyrażać poprzez kompozycje z kwiatów. Nauczyłam się tego w Akademii Marioli Miklaszewskiej gdzie zdobyłam nie tylko doświadczenie, ale przede wszystkim uwierzyłam w siebie. Zdobyłam motywację do dalszej pracy. Był to okres nauki, rozwoju i pokonywania własnych słabości.

Ewa Bugaj

Egzamin to wielkie emocje i stres. Mimo iż byłam dobrze przygotowana, to i tak towarzyszyły mi natrętne myśli: czy zdążę wszystko przygotować, czy materiał roślinny będzie dobrej jakości, czy dotrze na miejsce i na czas. Świadomość, że jestem w mocnej grupie, świetnych florystów i bardzo fajnych ludzi, sprawiła że przez chwilę poczułam się niepewnie. Przygotowania były super, a grupa bardzo się wzajemnie wspierała, wielkim wsparciem była Mariola Miklaszewska i Marta Stefańska. Generalnie czuję się wyróżniona, że mogłam uczyć się w gronie tak wyśmienitych florystów. Zajęcia w Akademii były bardzo rozwojowe. Zdobyłam tam ogrom wiedzy i doświadczeń, a zakres tych zajęć był bardzo szeroki. Szczerze mówiąc chętnie pochodziłabym jeszcze do tej szkoły. Moje prace egzaminacyjne były raczej minimalistyczne, a inspiracji dla moich egzaminacyjnych projektów szukałam w tym co lubię: w naturze i archeologii, która mnie również interesuje.

Ewa Nowicka

Egzamin mistrzowski spowodował jeszcze większe zaangażowanie i wgłębienie się w tematy egzaminacyjne. Wielotygodniowe przygotowania, często do nocy, a w ostatnich dniach nawet prowadzące do bezsenności, przyniosły upragniony dyplom mistrza florystyki. Prace nad którymi pochyliliśmy się wydobyły z nas pokłady nowych pomysłów i możliwości. Mam poczucie, że każdy z nas dał z siebie całe serce na 120%. Wszyscy z nas postarali się dopiąć projekty w jak najlepszy sposób. Myślę, że wyszło cudownie. Było kreatywnie, każdy mobilizował się aby prace wyszły zachwycające. I tak się stało . Poziom był wysoki bardzo wyrównany. Chciałabym pogratulować jeszcze raz wszystkim zdobycia takiego tytułu, a zarazem podziękować Akademii Marioli Miklaszewskiej czyli Marioli i Marcie za profesjonalne przygotowanie egzaminu oraz zachwycającego miejsca jakim są Arkady Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie. Dziękuję!

Urszula Asanowicz
O autorze

Forum Kwiatowe

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl