Dekoracje ślubne… szczegóły… detale…

08/07/2012

Florysta w swojej pracy z założenia zajmuje się kwiatami. Prawda oczywista i nie podlegająca dyskusji. Floryści, którzy w swojej pracy, bądź z potrzeb lokalnego rynku, bądź z zamiłowania zajmują się florystyką ślubną coraz częściej muszą poszerzać swoje horyzonty.

Coraz częściej Państwo Młodzi zamawiając dekorację wymagają od nas otwartego umysłu na ich wizje, pomysły i marzenia. Czasem trzeba je okiełznać, minimalizować i ograniczać aby efekt końcowy nie stał się śmieszny, kiczowaty czy po prostu przeładowany. Czasem jednak pomysły Młodych są twórcze, fantazyjne i bardzo ciekawe.

Możemy wtedy powiedzieć, że my jesteśmy „od kwiatów” i nie zajmujemy się niczym więcej. Możemy jednak otworzyć się na więcej… i nie mówię tu o balonach, kilometrach maskujących tkanin itp. Moje ostatnie zlecenie było prawdziwą przyjemnością pod względem pracy twórczej, kontaktu z Panną Młodą oraz zderzenia jej wizji i mojej pomocy w realizacji.

Haftowane serwety dla gości z inicjałami pary młodej – dopasowane kolorystycznie do kolorystyki kwiatów. Pudełeczka na ciastka dla gości – rzecz banalna? Niekoniecznie. Dlaczego miały być plastikowe bądź zwykłe kartonowe „składanki”. Można było zamówić z pięknego sztywnego kartonu w kolorze dekoracji pudełka z wieczkiem… Jaka moja w tym rola? Okleiłam i ozdobiłam kwiatowo każde pudełeczko. Bardzo szybko stały się niepowtarzalne.

Każdy detal, szczegół, menu dla gości, wianki dla dziewczynek, bukieciki świadkowej, druhen, butonierki… Wszystko to dobieramy kolorystycznie, trzymamy się jednego stylu. Czemu nie rozszerzyć tych działań o pomoc w stworzeniu innych cudeniek i bibelotów, które sprawią że będzie jeszcze piękniej i oryginalnie? Każdy z nas, florysta, osoba twórcza i kreatywna ma zdolności manualne. Warto je wykorzystać na każdej płaszczyźnie przygotowania całej oprawy florystycznej.

Można zapytać: po co? Przy kwiatach jest wystarczająco dużo pracy… Powiem po co: Satysfakcja, że udało się coś oryginalnego… uśmiech i zadowolenie Pani Młodej, pochwały gości którzy komentują: „Pięknie wyglądała dekoracja… niby kwiaty… niby jakieś małe detale ale całość sprawiała cudowne wrażenie…”

Zawsze po takiej realizacji czuję się spełniona, szczęśliwa mimo zmęczenia ale zawsze też czuję niedosyt. Coś jeszcze można było wykombinować, bardziej zaszaleć z pomysłami…
W tym przypadku nie czułam niedosytu, dopóki nie natknęłam się na filmik… Jestem zainspirowana i nakręcona. Z całą pewnością wykorzystam ten pomysł.

Moja Panna Młoda chciała coś oryginalnego jako prezenciki dla Gości. Żeby na każdego czekał jakiś bibelocik. Stanęło na „muffinkach”. Każda była zapakowana w celofan (produkt spożywczy) i dowiązałam winietkę z nazwiskiem. Muffinki napisałam w cudzysłowie nie bez powodu – wystarczy się przyjrzeć.

Teraz wiem jak pięknym dopełnieniem całości i równocześnie jak miłym prezencikiem dla gości byłyby muf finki kwiatowe – ozdobione na milion sposobów, z wykorzystaniem najbardziej szalonych pomysłów…

Pozostawiam do przemyślenia, zarażenia pomysłem i życzę wiele wizji twórczych!


 

 

O autorze
Małgorzata Antonik

Małgorzata Antonik

Florystka, od 2003 r właścicielka Firmy Margarett Design. Z wykształcenia plastyk. Pasjonatka piękna, natury i sztuki. Specjalizuje się we florystycznych aranżacjach wnętrz i florystyce ślubnej. Odwiedź jejstronę na Facebooku