Flota kwiatowych rowerów zdobywa São Paulo

30/05/2017 0

Awangardowe wyczyny z udziałem roślin to znak rozpoznawczy japońskiego artysty i floral designera, Azuma Makoto. Niedawno pisaliśmy o jego aranżacjach florystycznych zamkniętych w bryłach lodu (Żywe kwiaty zamknięte w lodzie). Była to tylko próbka możliwości artysty, który ma na swoim koncie wiele niezwykłych projektów… Jak choćby zbudowanie 4-metrowej kompozycji z kwiatów pływającej po oceanie, albo stworzenie kompozycji z 10 tysięcy słoików wypełnionych płatkami kwiatów, a nawet wysłanie drzewa bonsai w stratosferę. Naszym ulubionym projektem Japończyka jest praca ukazująca kolejne etapy rozkładu, gdzie bujna, żywa i kolorowa roślinność uformowana na kształt sześciennej kompozycji powoli umiera zamieniając się w brązową, zgniłą bryłę…

Nie pytajcie dlaczego.  Taka jest sztuka – nie zawsze zrozumiała i niekoniecznie piękna 😉

Niektóre pomysły artysty wydają się może dziwne, ale prawdopodobnie właśnie dzięki nim Makoto Azuma zyskał sławę wychodzącą daleko poza granice jego kraju. Trzeba jednak przyznać, że jest on na prawdę dobrym floral designerem, który potrafi pracować dla najlepszych marek. Dla Fendi stworzył cudowną mobilną kwiaciarenkę oraz dekorację – drzewo z futrzastymi kolorowymi kulkami surrealistycznie łączące modę z naturą.


Jeden z najnowszych projektów artysty został zrealizowany w brazylijskim São Paulo. Po ulicach miasta przez kilka dni krążyło trzydziestu rowerzystów, a każdy z nich wiózł ultralekki mini ogród na swoim rowerze. Wydarzenie to miało promować nowo powstały ośrodek kultury japońskiej (Japan House). Tego rodzaju promocja na pewno zostanie bardziej zapamiętana przez mieszkańców miasta niż jakakolwiek inna akcja reklamowa. W końcu kwiaty to emocje!

Foto za: designboom.com

O autorze
Red

Red

Dostarczamy treści dla florystów, właścicieli kwiaciarń i freelancerów. Masz coś do powiedzenia o florystyce i chcesz się tym podzielić z innymi miłośnikami kwiatów? Dowiedz się jak dołączyć do grona autorów. O autorach forumkwiatowe.pl

Komentarze

Twój e-mail nie zostanie opublikowany. *